Po polskiej klęsce na Euro 2012 rozpoczyna się ogólnonarodowa dyskusja. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdyby nie zrobić z tego sprawy politycznej. Zgodnie z dobrymi wzorcami prezesa Jarosława przyczyna klęski leży w naszym rządzie i jego nieudolności – zatem sakramentalnie już wina Tuska.
Silva rerum
Nie jestem miłośnikiem piłki nożnej, ale oczywiście wbrew swojej ironii na temat stadnego instynktu plemiennego, mistrzostwa oglądałem. Jasne, że chciałbym wygranej Polaków, ale od samego początku można było przewidzieć, że szanse są małe.
Nie wiem, jakie prochy zażywa Pan Prezes Jarosław Zbawca Polski, ale też chcę te zioła. Po tym są naprawdę boskie jazdy. Wpadka Obamy to przy tym mały pikuś. Pan Pikuś.
Chorizo to hiszpańska kiełbasa o smaku nieco podobnym do naszej metki, ale bardziej tłusta i twarda. W barach i restauracjach, gdzie podają klasyczne hiszpańskie tapas, można dostać ciekawą potrawę z tą kiełbasą. Pychota.
Nie. Nie będzie o polityce, choć ostatnie zachowania prezesa i jego totumfackich są alarmujące. Zastanawiałem się, o co chodziło prezesowi z tym Hitlerem. Gdy dojeżdżałem na gdańskie lotnisko, doszedłem do wniosku, że chodzi o budowanie dróg. Do lotniska dojeżdża się całkowicie nową wielopasmówką, a sam terminal budzi podziw. Jest nowoczesny i zautomatyzowany, a co najciekawsze jest cichy, nawet gdy są spore tłumy.
Kiedyś był taki piosenkarz włoski, który zrobił ogromną karierę w Polsce. Drupi. Chyba był popularniejszy niż wcześniej Beatlesi. Wszystkie nastolatki szalały za tym jego schrypniętym sznaps-barytonem.
Przeczytałem kiedyś doskonałą amerykańska anegdotę doskonale obrazującą dzisiejszy temat. Niewiele amerykańskich rzeczy dziś mi się podoba, ale dowcipy są przednie, especially about lawyers.
Najdłuższy weekend czas zacząć. Niektórzy zaczynają go już teraz a skończą dopiero w niedzielę za dziesięć dni. Spora część rodaków cieszy się, a niektórzy biją na alarm. Gdy ci pierwsi szykują się na wiosenne wojaże, ci drudzy snują kasandryczne wizje upadku gospodarki.
Jak bumerang powraca sprawa klauzuli sumienia dla aptekarzy. W praktyce chodzi o możliwość odmowy sprzedawania środków antykoncepcyjnych, jeśli religia aptekarza nie przewiduje zabezpieczania się przed niechcianą ciążą. Dotychczas klauzula sumienia pojawiała się jedynie w przypadku lekarzy i odmowy dokonania aborcji. W PRL głośna była sprawa kioskarza, który szpilką dziurawił prezerwatywy. […]
Obowiązki wyrwały Belfra z domu i przejechał parędziesiąt kilometrów dobrze znanymi sobie drogami. A co widział i co przeżył, ten felieton Wam opowie. Wiosna w pełni, choć słońca nie za wiele. Jadąc na doroczną konferencję do Kęsowa, uważnie obserwowałem zmiany, które dokonały się w dobrze znanych mi miejscach. Część trasy […]