Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

A wyszło jak zawsze

Nie jestem miłośnikiem piłki nożnej, ale oczywiście wbrew swojej ironii na temat stadnego instynktu plemiennego, mistrzostwa oglądałem. Jasne, że chciałbym wygranej Polaków, ale od samego początku można było przewidzieć, że szanse są małe. Marzyciele twierdzili, że grupa jest słaba i może nie pokonamy Rosji, ale do ćwierćfinału się dostaniemy. Mecz otwarcia z Grecją pokazał dość konsekwentnie grającą drużynę, ale bez skuteczności. Gdy Rosjanie wręcz „rozjechali” Czechów, to remis z nimi jawił się jako sukces. Ostatni mecz tym razem nie był meczem o honor, jak to zwykle bywało. Był to mecz o wszystko dla drużyny polskiej i dla Czechów. Pierwsza połowa dawała pewną nadzieję, bo Czesi grali na remis, który dla nich był zwycięstwem. W drugiej połowie wiadomo już było, że na równoległym meczu Rosji z Grecją, ku zaskoczeniu wszystkich, Grecy zwyciężają. Wtedy remis przestał być zwycięstwem dla czeskiej drużyny i w zasadzie zdusili naszych zawodników istną nawałą kolejnych ataków. Definitywnie okazało się, że polska drużyna największy sukces osiągnęła w walce z Rosją. Brakuje naszym piłkarzom skuteczności, brakuje pracy zespołowej i konsekwentnej strategii. Tak – dziś mówią to wszyscy, ale wcześniej mało kto o tym wspominał.

Co? Znowu przegraliśmy?
Co? Znowu przegraliśmy?

Rozczarowanie i zdziwienie polskich kibiców jest takie same po kolejnych już mistrzostwach. Chyba czwartych z rzędu. Jakimś cudem zwykle udaje się wygrać eliminacje dzięki rywalom o poziomie Andorry, a potem jest już tylko gorzej.
W tym kompletnym dnie piłkarskim jest tylko jeden plus. A przynajmniej ja taki znajduję. Jest to wreszcie dostateczny pretekst, by rozwalić tę zgraję komuchów z poprzedniej epoki pod nazwą PZPN. Wprowadzić zarząd komisaryczny i zacząć od zera. Od „orlików” od młodzieży grającej dla przyjemności. Rozpalonym żelazem wypalić wszelkie ślady kumoterstwa i korupcji, nie patrząc na to, czy FIFA i UEFA będą bronić swych kolesi. Wtedy mamy szansę wygrać jakieś mistrzostwa za dwadzieścia lat.

Oceń felieton

3 komentarze “A wyszło jak zawsze”

Możliwość komentowania została wyłączona.