Tekst dedykuję obrońcom krzyża. Niech symbolu religijnego nie traktują tak samo jak otwieracza do piwa.
Archiwum miesiąca: lipiec 2010
Przy okazji rocznic zamachów z Nowego Jorku, Madrytu i Londynu mówimy o naszym lęku przed fanatyzmem i fundamentalizmem religijnym, o obawach przed zamachami ze strony ciemnych i fanatycznych wyznawców islamu. A nawet nie zdajemy sobie sprawy, ze rośnie nam tuż obok nas taki sam fanatyczny religijny i obyczajowy ruch wyznawców. Jeszcze nie mają bomb. Jeszcze.
PiS po wyborach prezydenckich, ale przed wyborami samorządowymi i parlamentarnymi. Taktyka partii to atak i kłamstwa. Jaki będzie skutek?
Poetycka interpretacja aktualnych wydarzeń politycznych.
Jeszcze raz o seksie – trochę w kontekście sprawy Polańskiego, ale bardziej w aspekcie biologii i socjologii.
W mitologii greckiej był to Pan. Straszny brzydal. Zarośnięty cały, broda zmierzwiona, na głowie różki, zamiast nóg kopyta i jak mówią wersje dla dorosłych imponujący penis. A co z tym wszystkim wspólnego ma Polański?
Młody rycerz Robin z Locksley wraca do domu. Wraca z długiej wojny krzyżowej w Palestynie. Jest zmęczony, ale pełen nadziei, bo już niedługo znajdzie się w domu. Co prawda zamek Locksley to zapyziały brudny kurnik, ale to rodowa siedziba, więc młody rycerz nie może się doczekać powrotu.
Zmierzch profesjonałów, rozkwit epoki procedur, triumf bylejakości nad artyzmem.
Noblista Steven Weinberg powiedział mniej więcej tak – że ludzie, jak to ludzie, źli robią złe rzeczy, dobrzy dobre. Ale do tego by dobrzy ludzie robili złe rzeczy potrzebna jest religia.
Kolejne powyborcze refleksje i uzasadnienia.