Ostatnia prosta w kampanii prezydenckiej, co przyniesie nam 4 lipca tego roku? Spokój i rozwój, czy pięć lat wojny o kolejne wcielenie IV RP?
kłamstwo
Metamorfozy polityczne Jarosława Kaczyńskiego. Czy jeszcze jest nas w stanie zaskoczyć?
Carlo Collodi napisał historyjkę drewnianego chłopca o imieniu Pinokio. Gdy Pinokio kłamał, jego nos robił się coraz dłuższy i dłuższy. Opowieść była tak sugestywna, że wiele dzieci kłamiąc, ukradkowo sprawdzało swój nos – czy czasem nie zaczął się wydłużać.
Sporo mówi się o prymitywnym poziomie polskiej klasy politycznej. W porównaniu z poziomem polskich mediów to politycy są Himalajami intelektu. Gdyby mi ktoś udowodnił tak żenujący brak wiedzy w mojej dziedzinie, to popełniłbym rytualne seppuku lub przynajmniej wlazł do mysiej dziury. Tak drzewiej bywało…
Szczytne hasło Jarosława Kaczyńskiego jest tyleż puste, co nieprawdziwe. Puste, bo cóż to jest Polska? Kraj między Bugiem a Odrą? Czy może bardziej ludzie mówiący po polsku i czujący się Polakami? Nieprawdziwe podwójnie. Po pierwsze dlatego, że Polska bez Polaków nie znaczyłaby nic, Polska to właśnie Polacy i oni są najważniejsi. Po drugie dlatego, że sam kandydat w nie nie wierzy.
Uwaga! Jarosław Kaczyński wraca. Najpierw chce wygrać z powodzią.
Najpierw bądź człowiekiem, potem Europejczykiem, Polakiem, później katolikiem, protestantem czy prawosławnym, członkiem tej lub innej partii, wykonawcą tego lub innego zawodu.
Jak widać teorie spiskowe zaczynają powoli przedostawać się z newsów i forów do politycznych blogów i zajmują poczytne miejsce w arsenale broni wyborczych. Idee mesjanistyczne wciąż w narodzie są żywe, więc im bardziej oficjalne komunikaty będą czytelne, tym bardziej zwolennicy spisków będą pewni, ze za katastrofą stali Rosjanie. Ta grupa wyborców ma swoją wewnętrzną prawdę, która jest niezależna od faktów i żywo kultywowana. Ta prawda każe im wierzyć, ze Polska od stuleci jest obiektem wielkiego i niszczycielskiego spisku, że po roku 1989 wcale nie odzyskaliśmy niepodległości, ale wręcz przeciwnie – wpadliśmy w sidła międzynarodowej korporacji, która na celu ma ostateczny rozbiór Polski. Unia Europejska jest tego najlepszym dowodem i jedyne co może ten wspaniały katolicki naród dziś uratować jest przywództwo człowieka, któremu oddamy swe serca i umysły.
Czy łajdactwo jest normą w życiu publicznym?