Romantyzm i heroizm u żołnierzy budzi podziw, taki sam romantyzm u dowódców, od których zależy życie setek tysięcy ludzi, jest zbrodniczą lekkomyślnością i potwornym brakiem realizmu.
Podobno Jan Hus – widząc biedną starowinkę, która przyszła dołożyć swą wdowią wiązkę chrustu do stosu, na którym miał spłonąć – powiedział te słowa. O święta naiwności! Daleki jestem od chrześcijańskiej postawy Husa.
Po upadku komunizmu w 1989 roku Francis Fukuyama stworzył esej, w którym twierdzi, że liberalna demokracja wraz z wolnym rynkiem to najlepsza forma organizacji państwa i społeczeństwa (pomimo swych niedoskonałości), a upadek komunizmu ostatecznie przypieczętował wejście ludzkości na następny etap rozwoju, który równoznaczny jest z końcem historii. Od tego momentu bowiem ludzkość będzie tylko doskonaliła demokrację i wolny rynek i nie zdarzy się już nic, co zasługiwałoby na zapisanie się w historii.
W przeszłości wymarło wiele wspaniałych gatunków, a my nie będziemy pod tym względem stanowić wyjątku. – pisał Desmond Morris w swej słynnej i dziś kultowej już książce „Naga małpa”. I jeśli się tak kiedyś stanie, to przyczyną będzie właśnie to, że jedni do nienawiści, zemsty i okrucieństwa podżegają, a inni nienawiścią, okrucieństwem i zemstą się żywią.
Pełniący obowiązki premiera bankier Mateusz Morawiecki, aby osłodzić protestującym w sejmie opiekunom osób niepełnosprawnych trudy strajku, obiecał nowy podatek. Zabierze bogatym, aby dać niepełnosprawnym. Dzielny Janosik. Zanim jednak pochwalimy byłego bankstera, przyjrzyjmy się, kto w Polsce jest bogaty, a kto biedny.
Wiosną 1940 roku, na podstawie tajnej uchwały Biura Politycznego Partii Bolszewickiej z 5 marca 1940, policja polityczna Związku Radzieckiego, czyli NKWD zamordowała ponad dwadzieścia tysięcy polskich obywateli, w tym ponad połowa to oficerowie wojska i policji.
Ostatnia niedziela dla wielu osób w Polsce była jak lodowato zimny prysznic znienacka. Nadchodzące z Węgier informacje pozwalały mieć nadzieję wielu zwolennikom demokracji. Zaobserwowano bowiem wielką mobilizację głosujących Węgrów.
Przeciętny antysemita tak zwykle zaczyna swą tyradę na temat Żydów, w której oczywiście pojawia się kilka stałych składników, które są zlepkiem uprzedzeń, stereotypów oraz kompletnych głupot. Badania prowadzone na Uniwersytecie Warszawskim pokazują zatrważające rezultaty, które świadczą niestety o stanie umysłu sporej części Polaków.
Wychodzicie z poranna kawą na rozjaśniony wiosennym słońcem balkon i co widzicie? Jakiś koleś swym luksusowym SUVem zaparkował na środku trawnika, a teraz odjeżdżając postanowił się pochwalić mocą swego tylnego napędu tak, że kępki darni wpadają do waszej filiżanki, a to przecież pierwsze piętro.
W jednym ze swoich głupich i świadczących o ignorancji historycznej, przemówień premier pisowskiego rządu Morawiecki stwierdził, że Polsce należy się jedno wielkie drzewo sprawiedliwych w Izraelu za ratowanie Żydów. Tymczasem to nie Polska ich ratowała, bo – jakkolwiek rząd istniał – nie było polskiej władzy na okupowanych przez Niemców ziemiach.