Carlo Collodi napisał historyjkę drewnianego chłopca o imieniu Pinokio. Gdy Pinokio kłamał, jego nos robił się coraz dłuższy i dłuższy. Opowieść była tak sugestywna, że wiele dzieci kłamiąc, ukradkowo sprawdzało swój nos – czy czasem nie zaczął się wydłużać.
Jarosław Kaczyński
Nie dajmy się zwariować. Życie należy do nas, a nie do mediów, które mają ambicję mówić nam, jacy jesteśmy i co myślimy.
Ponieważ kandydat Platformy popełnia gafy, błędy, a nawet przejęzyczenia, każdy rozsądny wyborca rozgląda się wokół i szuka alternatywy. Zatem drogi czytelniku wybierzmy się w podróż z ziemi polskiej do Wolski, aby posłuchać i ocenić lepszego kandydata.
Szczytne hasło Jarosława Kaczyńskiego jest tyleż puste, co nieprawdziwe. Puste, bo cóż to jest Polska? Kraj między Bugiem a Odrą? Czy może bardziej ludzie mówiący po polsku i czujący się Polakami? Nieprawdziwe podwójnie. Po pierwsze dlatego, że Polska bez Polaków nie znaczyłaby nic, Polska to właśnie Polacy i oni są najważniejsi. Po drugie dlatego, że sam kandydat w nie nie wierzy.