Cicho babo

Jednakże nie bez racji można żywić obawy, że dla hierarchii kościelnej i księży niektóre cytaty ze świętych pism są bardzo niewygodne, podobnie jak słowa obecnego papieża Franciszka. Oczywiście ktoś bardzo złośliwy zadałby pytanie, dlaczego księża oraz politycy jawnie katolickiej partii rządzącej w Polsce nie chcą słuchać papieża? Zapytałby również, dlaczego wybierają z historii religii tylko te elementy, które cofają Polskę do średniowiecza? I dlaczego Kościół z partią rządzącą idą ręka w rękę w ograniczaniu praw kobiet w imię idiotycznych zasad, które nawet w średniowieczy nie dla wszystkich były oczywiste. Dlaczego prezydent państwa wypowiada idiotyczne opinie o zapłodnieniu? Dlaczego minister zdrowia chce miliony kobiet do życia zgodnie z wyznawaną przez niego religią. Dlaczego Polska staje się państwem kościelnym?
No ale ja tam złośliwy nie jestem. A jakaś część mojej duszy też tęskni za miłą i posłuszną kobietą, która czekałaby na mnie w jaskini ze świeżo przyrządzonym obiadem, gdy ja wrócę z ciężkiego polowania, odstawię dzidę na bok i spocznę na kawałku kamienia. A co? Nie podoba się taka wizja? Kościół nas przecież ciągnie w tamtą stronę.

Oko smoka

– Smok jak to smok – westchnął dziad, sadowiąc się na mchu pod dębem. – Ale opowiadajcie – pisnęły dzieci, które otoczyły wędrownego starca. Powoli zapadał zmrok, więc któryś z kmieci rozpalił ognisko, a pod święty dąb zaczęli się schodzić mieszkańcy sioła. – Smoka w Polszcze wżdy znają. Mieszka psiajucha […]

Ukłucie błękitu

Fale zimą są jak skrawki luster. Przesypują się, zbliżają z chrzęstem tłuczonego szkła. Migoczą, błyskają srebrem, w końcu rozsypują się na oblodzonych ziarenkach piasku. Zimowy wiatr nie przynosi zapachu morza. Niesie drobne ukłucia błękitu wśród wolno upływających minut lutowego poranka. Minuty skapują powoli, zamarzając w locie nad pustą plażą, która kołysze się coraz bardziej i bardziej, bo nie ma nic trwałego w tym szklanym poświście. Nawet wtłoczone w wodę betonowe rozgwiazdy wydają się pływać i falować. Na szczęście jest ceglasty słup latarni, która zdecydowanie przyszpiliła główkę falochronu i unieruchomiła choć mały fragment krajobrazu. Patrząc na nią, powoli i stopniowo można odnaleźć stabilność plaży. Tylko fale wciąż przesypują się kawałkami luster.

Cudze dzieci uczyć

W akcie fundacyjnym Akademii przez siebie założonej Jan Zamojski napisał: Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Mylnie te słowa potem przypisywano Fryczowi Modrzewskiemu, blisko dwieście lat później Stanisławowi Staszicowi, który również położył wielkie zasługi na niwie edukacji. A myśl Zamojskiego, choć krótka, jest ważna i prawdziwa, i taką też […]

Tupolewizm

To już trzeci zamach na polityków PiS. Taki komentarz znalazł się w jednej z grup pisowskich klakierów, które funkcjonują na Facebooku. Jeśli podyskutujemy ze zwolennikami tej partii o „zamachu pod Toruniem”, to okaże się, że wbrew oczywistemu rozsądkowi nie zgodzą się z tezą, iż przyczyną była jazda z prędkością blisko 130km/h w terenie zabudowanym na wąskiej dwupasmowej jezdni, poprzecinanej co kilkaset metrów skrzyżowaniami i światłami drogowymi. Wina – według nich – leży po stronie poprzedniego rządu i koalicji PO z PSL, która ukradła pieniądze przeznaczone na drogi, budując byle jakie zamiast porządnych.

Był sobie Rzym

Był sobie Rzym

W 247 roku naszej ery w Cesarstwie Rzymskim celebrowano tysiącletnie istnienie Rzymu. Mieszkańcy zapewne mogli być dumni z metropolii. Imperium osiągnęło imponujące rozmiary i swym wpływem ogarnęło ogromną część Europy, północną Afrykę i ogromne tereny Azji Mniejszej. Po pożarze miasta w czasach Nerona Rzym odbudowano jako jeszcze piękniejsze i wspanialsze […]

Śnieg, a sprawa polska

Pada śnieg, puszysty, biały, miękki. I leży. Niby nic, a jest to prognoza dla Polski. Dziejowa, nie meteorologiczna. Pacholęciem będąc, widywałem w zimie pana, który wczesnym rankiem lub późnym wieczorem odśnieżał chodniki mając mały drewniany pług zaprzężony do konia. Ulicami czasem przejeżdżały Stary 25 z pługiem i piaskarką. Niekiedy był tylko pług, a na skrzyni stał pan, który rozrzucał piasek.
W późniejszych latach chodniki były odśnieżane przez rozgadane grupy pań, które obejmowały w posiadanie chodniki niczym stada wron. Pan z koniem zniknął w ramach postępu w ojczyźnie robotniczo-chłopskiej. Panie pracowały na etatach tylko z rana, niezależnie od tego, kiedy padał śnieg. Pyrkające Stary zostały zastąpione przez Jelcze.

Odrażający, brudny, zły

Widzimy starego i brzydkiego człowieka, któremu wystają z nosa włosy oblepione smarkami. Łuszczy mu się skóra na policzku, jest niestarannie i byle jak ogolony. U dołu policzków i na krótkiej szyi widać kępki niedogolonych siwych włosów. Gdy mówi widać brązowe koniuszki zębów, jakby latami palił kilka paczek papierosów dziennie. Rzednące włosy nad czołem są byle jak przyklepane.

Storytelling

My, mieszkańcy postpeerelowskiego raju realnego socjalizmu, jesteśmy opóźnieni w wielu dziedzinach. Przez wiele lat jedną z nich była reklama. Pojawiała się w PRL sporadycznie, reklamowała w kiepski sposób kiepskie produkty, była beznadziejna jak reszta peerelowskiej rzeczywistości. I tylko urwisy miały zabawę dopisując na plakatach z margaryną slogan „Tylko margaryna mleczna […]