Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Po polskiemu

Od dawna już wiadomo, że najwięksi patrioci polscy w mediach społecznościowych są na bakier nie tylko z ortografią i gramatyką polską, ale wręcz z podstawami umiejętności budowania prostych zdań. Jeśli w facebookowych lub twitterowych wpisach znajdziemy takiego patriotę, to z całą pewnością znajdziemy w jego wpisie podstawowe błędy gramatyczne i ortograficzne, a jego wypowiedź będzie niezrozumiała. Budzi to frustrację, bo trudno dyskutować z osobnikiem, którego podejrzewamy o to, że kilku poprawnych językowo zdań po prostu nie zrozumie.

Wczoraj, patriotycznie nastawieni, przedstawiciele rządzącej partii w europarlamencie udowodnili nam i całej Europie, że nie tylko nie znają obcych języków, ale też swój bardzo słabo. Krzykiem i arogancją próbowali zasłonić swoje braki intelektualne i brak argumentów. Nie to jest jednak najgorsze. Najgorsze jest to, że wysławiali się brzydką, niechlujną i pełną błędów polszczyzną.

To jest po pierwsze, panie Sikorski i niech pan czyta ze zrozumieniem, jest pan kłamcą i jest pan niegodny tego żeby mieć pan mandat z nadania Polaków. (Beata Szydło)

Jako poseł na sejm spalono mi biuro poselskie. Oprawca chodzi nadal po wolności. (Beata Kempa)

To tylko dwa krótkie przykłady pretensji wykrzyczanych niechlujną polszczyzną. Prezes partii, z której pochodzą te panie, rzekłby zapewne, że to powoduje absmak. Pan prezes bowiem używa równie niechlujnej i brzydkiej polszczyzny, jak te panie. Lubuje się jednak w mądrych słówkach.

Oceń felieton

Komentarz do “Po polskiemu”

Możliwość komentowania została wyłączona.