Ponad rok temu pisałem o głośnym wypadku w Warszawie. Tylko późnej porze i sprzyjającemu zbiegowi okoliczności nie było ofiar. Izabella Ch. wjechała do podziemnego przejścia na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich. Przejechała przez rondo z dużą prędkością, zahaczyła inny samochód, nie dała rady utrzymać swojego auta na jezdni i wpadła do przejścia podziemnego. Była pijana.

Dziś w internecie łatwo jest wyśledzić wiele wydarzeń i osób. Okazało się, że ta sama osoba poszukiwana jest w Stanach Zjednoczonych również za jazdę po pijanemu.
Wymiar sprawiedliwości borykał się z tą sprawą od ponad 17 miesięcy. Izabella Ch. w nocy z 16 na 17 grudnia 2013 r., jadąc swoim mercedesem, wjechała na czerwonym świetle na rondo Dmowskiego. Uderzyła w inne auto, następnie w słup i przebiła barierki ochronne. Auto zatrzymało się na schodach przejścia podziemnego koło Rotundy. Kobieta była pijana. Cztery miesiące wcześniej policja zatrzymała ją na Nowym Świecie za kierownicą tego samego mercedesa. Też była pijana. (Gazeta Wyborcza)
Smutne jest to, że nikt nie zainteresował się losem chorej psychicznie osoby. Nikt nie wziął za nią odpowiedzialności, czy nie jest to symptomatyczne wśród przedstawicieli nowej klasy posiadaczy w Polsce?
Po wielu miesiącach Izabella Ch. została zatrzymana przez policję w jednym z najdroższych lokali kosmetycznych w Warszawie i skierowana do zamkniętego zakładu psychiatrycznego zgodnie z wyrokiem sądu.
Mało optymistyczny jest fakt, że sprawa trwała tak długo głownie ze względu na zamożność oskarżonej, której obrona wciąż wynajdowała rozmaite kruczki prawne.
4 komentarze “Do szpitala”
Smutne jest to, że nikt nie zainteresował się losem chorej psychicznie osoby.
Smutne jest to, że ty chyba nie wiesz na jakim świecie żyjesz.
Ubolewać można tylko na tym, że cwana baba potrafiła dzięki bogactwu w sprytny sposób wymigać się od więzienia.
Co innego przesiedzieć w pokoiku z pokojówką na wikcie dostarczanym z własnych chińskich restauracji. A co innego parę lat we więzieniu z towarzystwem z innej bajki na wikcie państwa.
Znów mamy dowód na państwo prawa w wykonaniu PO. Są równi i równiejsi.
Jesteś wyjątkowym kretynem o zerowej znajomości prawa. Izabella Ch. spowodowała wypadek w stanie pod wpływem alkoholu, ale pomimo recydywy bez żadnych ofiar w ludziach.
Groził jej wyrok wyłącznie w zawieszeniu i utrata prawa jazdy, co i tak się stało. A trafi na resztę życia do psychiatryka. A przynajmniej na parę lat, zanim kolegium psychiatryczne nie stwierdzi, że stwarza minimalne już ryzyko.
To ty father bossie nie wiesz, gdzie żyjesz i chyba nie wiesz po co.
Tylko, że ona 4 m-ce wcześniej miała podobny incydent. Sąd dla recydywistów musiałby po takim zdarzeniu („było zagrożenie życia”) posłać do pierdla. Uznanie niepoczytalności oznacza – zgodnie z prawem, że Ch. nie może odpowiadać przed sądem za swoje czyny i sprawa musi być umorzona. Ale jednocześnie prokuratura chciała, by kobieta umieszczona została w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Na to zgodził się sąd. Ale to jeszcze nie koniec sprawy. Mec. Witold Kabański po wyjściu z sali zapowiedział złożenie zażalenia na decyzję sądu. Tak, że prawdopodobnie jeszcze o babce usłyszymy.
Po pary latach lekarze pokroju Mirosława G. stwierdzą że pani Ch. wyleczyła się z choroby psychicznej i jest zdrowa. I może prowadzić nawet ciężarówki.
Głupiś albo kłamiesz, a może jedno i drugie.
Cztery miesiące wcześniej była zatrzymana po pijanemu. Była sprawa w sądzie i zarzut „jazda po pijanemu”. Wyrok nieprawomocny i odwołanie, w chwili wystąpienia sprawy drugiej i wystąpienie zarzutu „wypadek drogowy po pijanemu” w sprawie pierwszej wyroku prawomocnego nie było, dlatego nie można mówić o recydywie.
Może to wydawać się niesprawiedliwe, ale tak działa prawo. Izabelli Ch. ani przez chwilę nie groziło więzienie jako kara bezwzględna. Tylko w zawieszeniu.
I nie wpierdalaj tu polityki, bo za takie trollowanie cię zablokuję. Amen.