Parę lat temu oglądałem genialny film Larsa von Triera, który nosił tytuł „Idioci”. Zaskakujące dla widza było to, że idioci tak naprawdę idiotami nie byli.
Od kilku dni czuję się jak w lustrzanej rzeczywistości tego filmu. Widzę idiotów udających zwyczajnych ludzi.
Komunikat PAP mówił o rezygnacji posłanki Beaty Kempy z kandydowania do Sejmu. Posłanka zdementowała. PiS zdementował również. Pismak, który to wypchnął w świat cierpiał na demencję.
Cały wieczór w każdej stacji telewizyjnej poświęcony był włamaniu do poselskiej skrzynki mailowej pani Kempy. Przestępstwo zostało zgłoszone przez posłankę na policję, drugie zgłoszenie wypłynęło ze zrobionego w bambus PAPu. Teraz policja ma znaleźć dowcipnisia, który zrobił z pracowników PAP idiotów. Ups! Właśnie. On nie zrobił z nich idiotów, on to tylko ujawnił. Jakaś fundacja praw obywatelskich powinna mu w razie odnalezienia zapewnić opiekę prawną, bo zrobił rzecz bardzo pożyteczną. Serwisy informacyjne PAP należy traktować tak samo jak pozostałą dziennikarską paplaninę, bo nie są w stanie weryfikować nawet najprostszych wiadomości.
Jako już rzekłem, przez cały wieczór dominowało jedno słowo – włamania. Od niemieckiego radia z Krakowa* po tzw. Tusk Vision Network** wszyscy mówili o włamaniu, a wystarczyło wyskoczyć na chwilę do kanciapy admina, by ten wyjaśnił sprawę.
Na drugi dzień konsternacja. Marszałek Schetyna kazał informatykom sprawdzić i okazało się, że z konta pani Kempy nie wyszedł żaden mail. A było tak pięknie. Pani Kempa już zdążyła o incydent obwinić rząd, a tu kicha.
Kilka godzin później okazało się, że do wysłania takiej podróbki nie trzeba nawet serwera „open relay”, ani tajemniczych linuksowych poleceń, bo pewien czeski serwer udostępnia stronę – formularz do robienia takich dowcipów. Zatem mógł to zrobić prawie każdy. Mógł to być ktoś, kto chciał skompromitować PAP. Mógł to również zrobić urażony członek PiS lub współpracownik panie Kempy, mogła to zrobić nawet sama pani Kempa, aby podbić rating swej popularności. Nie można – rzecz jasna – wykluczyć też konkurencji posłanki PiS.
Ktokolwiek to zrobił, spowodował, że przez kilka dni medialni idioci udawali ludzi znających się na poczcie elektronicznej i przestępczości komputerowej.
Dziś usłyszałem wypowiedź ministra Rostowskiego w europarlamencie. Był to cytat – słowa*** wypowiedział znajomy ministra, a przytoczone zostały jako ostrzeżenie – przykład także tego, jak zaczynają dominować katastroficzne nastroje, niewiara w skuteczność dobrych rozwiązań. Nie dziwi mnie reakcja na słowa Rostowskiego ze strony polityków z konkurencyjnych partii. Wszyscy uznali, że minister finansów – chcąc zabłysnąć – skompromitował strasząc Unię. W komentarzach ocierało się to prawie o „groził”, czy „szantażował”. Polityk w kampanii wyborczej powie największą głupotę, jeśli ma choć cień nadziei na dokopanie przeciwnikowi.
Jednak temat również podchwycili dziennikarze w identyczny sposób.Przesłuchałem przemówienie Rostowskiego w całości jeszcze raz. Nie była to dla mnie kasandryczna wizja, ale ostrzeżenie, by nie dać się ponieść fali eurosceptycyzmu. Groźba rozpadu unijnej wspólnoty nie jest – wbrew pozorom – tak bardzo niedorzeczna. Wystarczy też choćby odrobina wyobraźni, aby wypisać sobie dziesiątki problemów, które powstałyby po rozpadzie Unii.
Ostatecznie w depresję wpędziły mnie wczorajsze wynurzenia posła Sellina z PiS, który obiecywał, co jego partia zrobi po ewentualnym wygraniu wyborów. Jeśli – drogi czytelniku – zgadujesz, ze przewijało się tam słowo „Smoleńsk”, to tak – masz rację. Chciałbym, żeby ktoś wymyślił szczepionkę na idiotów.
—
* Urocze określenie RMF przez prezesa Kaczyńskiego.
** Powszechne w środowisku PiS rozwiązanie skrótu TVN.
*** Ów znajomy ministra, dyrektor banku z obawą widzi przyszłość Europy. Do tego stopnia, że myśli o wyrobieniu dzieciom tzw „zielonej karty”.
3 komentarze “Idioci”
Uszy do góry, Belfrze!
Jeżeli po ewentualnej wygranej PIS zająć miałby się TYLKO smoleńską kata.. przepraszam: zamachem, to zagłosowałbym na nich już dziś! 😉
W PRL krążył taki dowcip:
Ucieka zając przez granicę z ZSRR do Polski. Złapali go wopiści i pytają, czemu tak ucieka.
– Bo kastrują niedźwiedzie – wydyszał zając.
– Przecież ty nie niedźwiedź – dziwią się wopiści.
– Zanim władzy wytłumaczę, że nie, to będę bez jaj chodził – podsumował zając.
Podobnie z rządami PiSu. Dziś była mowa o raporcie komisji naciskowej.
Posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Hanajczyk powiedziała, że ten raport pokazuje desperackie działania poprzedniej ekipy rządzącej próbujące przeciwstawić się tak zwanemu układowi. – Desperackie próby odkrycia i ukazania owego układu. W niejasnych okolicznościach wszczynano sprawy przeciwko członkom rządu, parlamentarzystom. Gorączkowo walcząc z układem nie liczono się z takimi wartościami jak godność ludzka, prawo do wolności i prawo do prywatności.
Wolę zatem, żeby PiS nie mógł się Smoleńskiem zajmować, bo jak ja udowodnię, że to nie ja byłem brzozą?
Belfrze! Nie zauważyłeś, że pis nie rządzi już od 4 lat? To tak jak z trzepaniem konia. Żona dawno odeszła, a ty dalej twierdzisz, że z sexem jest OK!