Dzisiejszy tekst, który poświęciłem zamorskiej wyprawie dwojga wyznawców Jarosława Kaczyńskiego, był tendencyjny. Nie da się ukryć – Macierewicza uważam za politycznego szkodnika. Fotyga zaś stanowi zaprzeczenie wszystkiego, czym powinien się charakteryzować minister spraw zagranicznych w jakimkolwiek rządzie. Zdjęcia dobrałem tendencyjnie, aby wyeksponować idiotyczne miny obydwojga. W przypadku Ziobry również, ponieważ jego akurat oceniam jeszcze gorzej.
Tendencyjność zarzuciła mi pewna pani w mailu kontaktowym ze strony. Oczywiście miała rację, bo przecież nie tworzę Wikipedii, tylko piszę komentarze polityczne. Serdeczne pozdrowienia dla pani o wdzięcznym nicku puchatka65.
Zasiadłem dziś przed telewizorem i obejrzałem trochę przedwyborczych audycji. Jeden z szydził, że jego przeciwnicy „cuda obiecywali i drugą Irlandię”, ale oczywiście według niego cudów nie było. A to nie jest prawda. Inny z moich czytelników zwrócił uwagę, na bardzo istotny fakt. W trakcie trwania Czwartej Rzeczypospolitej wszyscy urzędnicy, w tym prokuratorzy i sędziowie byli mądrymi i sprawiedliwymi ludźmi bez skazy, podejmującymi się tylko odpowiedzialnych i niezbędnych dla dobra państwa zadań – pisze Maruda. No fakt! – pomyślałem sobie – ot chociażby taki sędzia Kryże, już w PRLu wiedział, że ten Komorowski to niezłe ziółko. Pominąłem jednakże swoje dygresje i czytam dalej. Wszyscy wiemy, że IV RP zeszła przedwcześnie i nagle z tego świata i co się stało dalej, gdy rządy objęła banda Tuska? – wszyscy oni zostali zastąpieni przez bandę nieodpowiedzialnych, niesamodzielnych agentów rosyjskich – pisze dalej ów czytelnik. Biorąc pod uwagę opinie wcześniej opisane pani Ani i pana Antka oraz wszystkich innych posłów, którzy dotknięci zostali tzw. zespołem Macierewicza, to fakt. Przecież nie darmo prezes nad prezesami powiedział, że nasz kraj to dziś kondominium rosyjsko-niemieckie. A dlaczego tak powiedział? Jak wyjaśnił niegdyś poseł Błaszczak, żyjemy w demokratycznym kraju i każdy może wygłaszać swoje opinie. Uściślę zatem – żyjemy w demokratycznym kondominium.
Aby jednak nie stracić sedna sprawy, czytajmy dalej: jeżeli Tuskowi i jego ekipie udało się w ciągu tego okresu po cichu wymienić wszystkich urzędników by spowodować katastrofę w Smoleńsku, ujść odpowiedzialności i najważniejsze by zrobić to tak dyskretnie, aby nikt tego nie zauważył – konkluduje Maruda – to jest to najskuteczniejszy polityk wszechczasów. Mało tego, dodam od siebie, to jest cud prawdziwy. Ale uwaga, miłośnicy teorii spiskowych!
Ale jak nie Tusk ich podmienił, to zostaje chyba UFO, nawet wywiad rosyjski, niemiecki z Mosadem łącznie mają pewne ograniczenia. – podsumowuje czytelnik w swoim mailu. I to jest prawdziwa zagadka dla pana Macierewicza, myślę że powinien się tym zająć, gdy tylko już rozwiąże sprawę zbrodniczego zamachu w Smoleńsku.
Wróciłem do oglądania audycji wyborczych w samą porę by usłyszeć od prezesa Kaczyńskiego, że PiS idzie drogą solidarności. Na wszelki wypadek schowałem głębiej portfel, bo takie deklaracje zwykle znaczą, że ktoś ma chrapkę na moją kasę. Ostatnio prezes chciał opodatkować TVN, żeby założyć lokalne Radio Maryja w Rzeszowie. Ja co prawda tyle aż nie mam, ale i tak wolę swe pieniądze wydać na swoje przyjemności niż cudze dewiacje. A propos dewiacji. Kaczyński powiedział też, że: Platforma proponuje drogą neoliberalną. To dewiacja. Znam przyjemniejsze dewiacje, ale cóż, każdy ma takie dewiacje, na jakie zasługuje.
Demokracja mimo wszystko jest fajna, czasem trudna i nudna, a czasem zabawna. Za tydzień pójdziemy na wybory, od naszej decyzji będzie zależało jak Polska będzie się rozwijała w następnych latach. W demokracji każdy ma prawo być idiotą*, ale nie korzystajmy z tego prawa.
—
* Po napisaniu tego tekstu dowiedziałem się przypadkiem, że taki sam tytuł nosi nowa płyta zespołu Dezerter. Nie jestem miłośnikiem nowoczesnej muzyki, więc uprzedzam – nie wiem, czy śpiewają o Kaczyńskim.
13 komentarzy “Prawo do bycia idiotą”
@belfer
Zapomniałeś wspomnieć o Bodziu Klichu, najsłynniejszym polskim lekarzu psychiatrze. To właśnie za jego czasu kierowania resortem udało mu się dokonać rzeczy niezwykłej. Udało się wykończyć więcej generałów Wojska Polskiego niż podczas II wojny światowej, włączając w to rzeź w Katyniu.
W demokracji każdy ma prawo być idiotą i widzę, że folgujesz sobie do woli.
PS
Twój portfel, choćbyś nie wiem jak głęboko schował, już jest wypatroszony.
Belfer,
ja akurat bardzo dobrze znam cały dorobek Dezertera, więc nie odmówię sobie małego komentarza na ten temat.
Dezerter w żadnym utworze na żadnej ze swoich 13 wydanych jak dotąd oficjalnie płyt nie wymienia nikogo z nazwiska, choć o polityce śpiewają na okrągło i jest to jeden z głównych tematów ich twórczości. Fascynujące jest jednak co innego – gdybyś Ty lub ktoś inny kompletnie nie znający dorobku Dezertera poszedł na ich koncert (akurat w ubiegłym tygodniu skończyli niewielką trasę koncertową) to słuchając tych piosenek miałbyś wrażenie, że wszystkie – co do jednej – zostały napisane w ostatnich miesiącach a co najwyżej latach. Tymczasem niektóre z nich powstały 25 lat temu!
Dezerter nie mówi o konkretnych ludziach ale o zjawiskach i mechanizmach politycznych – a te jakoś nie chcą się zestarzeć.
To taki mały oftopik, któremu nie mogłem się oprzeć, tym bardziej, że w ubiegłym tygodniu nie odmówiłem sobie przyjemności pójścia na ich koncert 🙂 Nb. grali na nim kilka utworów, które powstały jeszcze w latach 80. ub. wieku – a brzmiały jakby były napisane pod wpływem lektury nagłówków wczorajszych gazet…
O kim Dezerter śpiewa nie trudno się domyśleć.
Najprościej jest nie myśleć
Nie potrzeba się wysilać
Teraz, kiedy telewizja
Co dzień życie nam umila
Wszystko jest gotowe
Podamy każdy schemat
Wystarczy siąść na dupie
I po prostu patrzeć w ekran
Kto jest przyjacielem?
Kto jest twoim wrogiem?
Telewizja ci odpowie
Teraz ona jest Bogiem
Najprościej jest nie myśleć
Oni zrobią to za ciebie
Tylko poddaj się tej fali
Gdy znajdziesz się w potrzebie
Wszystko jest gotowe
Podamy każdy schemat
Wystarczy siąść na dupie
I po prostu patrzeć w ekran
…
Codziennie dobrowolnie
Zostajesz niewolnikiem
Przestajesz kontrolować
Głowa staje się śmietnikiem
Mijają tak tygodnie
Spokojnie i bezmyślnie
Znikają wątpliwości
Bo najprościej jest nie myśleć
słowa Dezerter
No faktycznie nietrudno. To jest piosenka o tych, którzy wciąż oglądają TV Trwam, potem Misję Specjalną w TVP1 i jeszcze Pospieszalskiego i tak na zmianę. 😉
@Belfer – no też to tak odczytałem – szczególnie tą część
„Kto jest przyjacielem?
Kto jest twoim wrogiem?
Telewizja ci odpowie”
@Belfer
Gdzie jeszcze można oglądać Misję Specjalną i Pospieszalskiego?
Powiadasz, że TV Trwam. Hm.. ale przecież to tylko garstka zmanipulowanych a gdzie reszta?
father boss:
przeceniasz mnie. Piszesz: „O kim Dezerter śpiewa nie trudno się domyśleć”. Dla mnie jest to jednak trudne, więc bądź uprzejmy napisać – o kogo chodzi?
@Belfer
No przeca o Tobie.
Codziennie dobrowolnie
Zostajesz niewolnikiem
Przestajesz kontrolować
Głowa staje się śmietnikiem
Mijają tak tygodnie
Spokojnie i bezmyślnie
Znikają wątpliwości
Bo najprościej jest nie myśleć.
PS
Ja już dawno przestałem oglądać telewizję. Stać mnie na 100 telewizorów LED 42 cale. A dalej mam telewizor Panasonic 21 cali kupiony w roku 1994. Odbieram 4 stacje naziemne TVP1, TVP2 i TVP3 i POLSAT. TVN bardzo śnieży. Ale nie chce mi się anteny ustawić.
Może z tego względu nie posiadłem Belfrowej mądrości. Został mi tylko internet, a tu niestety muszę szukać sam, bo nikt mi nie podpowie.
@fader bos
Zadziwiające, wszystkie cytaty, które piszesz sciereczko są idealnie o tobie. Masz łepetynę pełną pustych frazesów, pełną nienawiści do innych, śmieci w postaci jakichś teorii spiskowych, które zaszczepiły w tobie jakieś media. Przestajesz kontrolować – chętnie byś poszedł i dał Tuskowi w twarz, powiesił wszystkich komuchów…
Znikają wątpliwości – mimo wszystkich kłamstw, hipokryzji i ciemnoty wciskanej w żywe oczy ze strony PiS ty nie masz żadnych wątpliwości.
Najprościej jest nie myśleć tylko stosować ctrl+c ctrl+v. Metoda kopiego pasta z hehe „niezależnej”, „niepoprawnej” i innych „niemyślących”.
Coś mi się wydaje że tekst niekoniecznie mówi o samej TV. Mówi raczej ogólnie o mediach – również internecie (może nawet głównie w dzisiejszych czasach).
No a ty jakuszyn to lubisz jak cię biją po mordzie co nie?
Ale tak to jest, jak ktoś był miękkim …… robiony.
PS
W moim poprzednim tekście proszę słowo Belfer wymienić na troll.
No cóż pomyłka. Ale niedaleko pada jabłko od jabłoni.
FB o ile mogę mieć taką jedną skromną prośbę, proszę byś poniższy pomysł przeniósł na fora z których czerpiesz pomysły. I o ile jestem przeciwny manii nazywania wszystkiego co popadnie to akurat ten pomysł wpisuje się w linie polityki zagranicznej LK. Kontynuując jego świetlną linie programową, by jak najbardziej wkurzyć i Niemców i Rosjan. Proponuję by nadać przynajmniej jednej z dwóch europejskich stolic imię tego przywódcy i tak od dzisiaj powinniśmy wprowadzić do nazewnictwa oficjalnego „Berlin imienia Lecha Kaczyńskiego”, albo „Moskwa imienia Lecha Kaczyńskiego”. Nic tak nie skłóci z nami tych narodów, a na naszych Polskich mapach możemy pisać nazwy tak jak nam się podoba i żadna obca siła nic nie powinna mieć do tego!
@fader bos – nie lubię ale nikt mnie po mordzie nie wali, ciebie też nie. Zresztą co to ma do rzeczy? Prawdą jest fakt że strasznie łatwo jest tobą manipulować. Wystarczy naopowiadać głupot w jakiejś gazecie pseudopatriotycznej o kimś a ty od razu lecisz w ryj walić i na drzewach wieszać. Kaczyński pociska ci takie brednie że średnio rozgarnięty przedszkolak by się pokapował a ty łykasz bez zastrzeżeń. Lubisz jak cię traktują jak debila „co nie”? Tak to jest jak ktoś jest kozim synkiem.
Kto taki używa czegoś takiego jak „co nie”?? Ostatnio słyszałem takie coś jak byłem w liceum od gościa, który na siłę chciał być fajny. Fader boss – nie jesteś fajny.
Nie dla idiotów.
Polecam.
http://www.youtube.com/watch?v=5qmWdLAOLRo