Czasem pojawiają się tematy, obok których trudno przejść obojętnie. Z drugiej strony – choć bulwersują i domagają się komentarza – są zbyt nieważne, by poświęcać im cały felieton. Dlatego dziś zbieram razem kilka refleksji na tematy z ostatniego miesiąca.
Silva rerum
Wydarzeń politycznych, a do tego awantur politycznych o rozmaitym oddźwięku jest w naszym kraju od dnia katastrofy w Smoleńsku sporo. Często nie sposób nawet śledzić, kto, kiedy i dlaczego manifestuje. W swoich zakładkach znalazłem informację ze stycznia, którą chciałem skomentować na bieżąco, ale zapomniałem. Dziś nadszedł dzień porządkowania przeglądarki i natknąłem się na zapomnianą informację. Nie jest na czasie, więc powinna skończyć w koszu, ale jest tak bulwersująca, że powinna ujrzeć światło dzienne.
Najważniejsi politycy unijni dokonują dziś rozpaczliwych, a często bezsensownych, ruchów. Próbując ratować nie tyle rzeczywistość, ile raczej swoje o niej wyobrażenia. Niedawna sytuacja z Cyprem była tego dobitnym przykładem. Wcześniej była Grecja, wciąż w fatalnym stanie jest Portugalia, następna być może będzie Słowenia. A nad europejskim stadionem wciąż powiewa transparent z napisem „Ratujmy banki”. Trochę to przypomina tonący statek, którego kapitan miast ratować załogę, ratuje sejf
Człowiek pierwotny nie rozumiał nawet podstawowych zjawisk przyrody i tłumaczył je sobie jako działanie istot nadrzędnych, czyli bogów. Zapewne wszyscy pamiętają ze szkoły podstawy greckiej mitologii, w której rozgniewany Zeus rzucał piorunami, zaś Słońce było ognistym rydwanem boga Heliosa.
łowo pisane coraz więcej sprawia kłopotu współczesnej młodej populacji. Nic wiec dziwnego, ze kina świecą pustkami podczas wyświetlania nawet największych hitów, o ile nie ma dubbingu. gazety przypominają coraz bardziej komiksy, a nakłady książek w kraju z ponad 37 milionami obywateli spadają do paru tysięcy egzemplarzy. Trzeba do ludzi przemawiać obrazkami, bo z czytaniem kłopoty.
Jak można podsumować wydarzenia polityczne ostatnich dni? Co napisać zwięźle i krótko? Na wschodzie bez zmian.
Kto nie wraca czasem pamięcią do lat młodości? Traktujemy czasy naszej młodości z nostalgią, która zaburza często obiektywizm. Widzimy często przeszłość przez różowe okulary, którymi jest nasza młodość.
Z mglistej i wilgotnej ciemności nieśmiało i migotliwie wyłaniają sie światła polskiego wybrzeża. Po z górą miesiącu wojaży wracam do kraju. Od blisko dwudziestu lat wyjeżdżam i wracam. Niekiedy wracajac miewam wrażenie, że przybywam do całkiem obcego kraju. Tubylcy niby mówią tym samym językiem co ja, lecz trudno mi ich […]
Miał być koniec świata, a nie było. Nie był to zresztą pierwszy spektakularny koniec świata, którego nie było. Pierwszy z najgłośniejszych miał nastąpić po upływie pierwszego tysiąclecia od urodzin Chrystusa. Miał przyjść potwór Lewiatan i zniszczyć świat. Gdy to nie nastąpiło, ludzie wylegli na ulice z radością, pijąc, tańcząc i śpiewając. I tak już zostało – stąd wziął się karnawał.
Jeśli ludzie nie będą chcieli robić zakupów w niedzielę, to sklepy szybko przeliczą swoje zyski i straty. Zatem spędzajmy dni wolne od pracy tak jak chcemy, pamiętając, że są ciekawsze zajęcia w niedzielę niż galop po Ikei.