Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Silva rerum (2)

Czasem pojawiają się tematy, obok których trudno przejść obojętnie. Z drugiej strony – choć bulwersują i domagają się komentarza – są zbyt nieważne, by poświęcać im cały felieton. Dlatego dziś zbieram razem kilka refleksji na tematy z ostatniego miesiąca.
Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w Rybniku 14 kwietnia powiedział, że „przy obecnej wiedzy jedyną teorią, która wszystko wyjaśnia, porządkuje wiedzę i daje konkluzje jest teoria zamachu”. To cytat z felietonu Waldemara Kuczyńskiego, który postanawia rozwinąć swoją własną tezę, ponieważ skoro pan Kaczyński może mieć swoją teorię, dlaczego inni nie mogą. Mnie najbardziej do gustu przypadła teza, którą sformułował Korwin Mikke. Podczas lotu odbyła się rozmowa prezydenta z bratem i było to podczas ostatniego kwadransa lotu, kiedy załoga pytała się co robić, bo w Smoleńsku jest mgła. Jarosław bratu uświadomił, ze na pewno „ukryci wrogowie” chcą go oszukać i zniszczyć plany uroczystości w Katyniu, która tak ważna była z powodu nadchodzących wyborów. No a potem było wielkie bum w ziemię.
Wczoraj za to pojawiła się informacja, że w Nowym Jorku znaleziono kawał blachy z któregoś Boeinga, który uderzył w wieże WTC. Po kilkunastu latach znaleziono. Co na to Antoni Macierewicz, który bez przerwy zarzuca polskim władzom, że niedostatecznie przeszukano teren katastrofy i nie poskładano samolotu z tych szczątków, które zebrano. Podejrzewam, że przy okazji znajdowania kolejnych wbitych być może głęboko w ziemię kawałków TU-154M, to jeszcze wnuki pana Antoniego będą miały niezły materiał na polityczną hucpę.
A ponieważ ćwoki spod znaku sekty smoleńskiej uzurpują sobie prawa do jedynego prawdziwego patriotyzmu, to przypomniał mi się ciekawy tekst znaleziony w internecie. Autor jest emigrantem i pisze o patriotyzmie, bardzo sensownie pisze. Jeśli ktoś chciałby całość przeczytać, to znajdzie tekst tutaj. Autor znalazł bardzo istotną wypowiedź, której autorem jest prof. Adam Koseski: „Łatwo być patriotą z dala od kraju, nie dzieląc codziennych trudności, a swoje emocje opierając często na przebrzmiałych, pustych treściach. To nie powinien być frazes, którym się dowolnie obraca i którego się używa do wywierania nacisków politycznych. Twierdzenie, że patriotą może być tylko Polak katolik, jest nie do przyjęcia. Wielokulturowa Rzeczpospolita zostawiła nam przykłady patriotyzmu protestantów, Niemców, Żydów, i to nie tylko w czasie II wojny światowej, ale i wcześniej. Nie ma ludzi powołanych do noszenia patriotyzmu jak świętego ognia, zwłaszcza że patriotyzm sprawdza się w rozmaitych sytuacjach, heroicznych i codziennych.”
Za kilka dni będziemy mieli Święto Flagi i Rocznicę Konstytucji Trzeciego Maja. Niech te święta staną się sposobem na ciepłe i radosne wyrażanie naszego patriotyzmu. Niech pokażą naszą radość z tego, że pomimo dziejowych klęsk, niekoniecznie zawinionych, mamy swoje własne niepodległe i wolne państwo. Czcijmy pamięć o Konstytucji Trzeciego Maja, jako przykładu polskiej myśli demokratycznej, wybiegającej w przyszłość i z optymizmem patrzmy w przyszłość.
Dziś patriotyzm to nie łażenie w awanturniczych pochodach i dorabianie męczeńskiej legendy do katastrofy lotniczej, która powinna dla nas być jedynie powodem do wstydu, a nie do dumy i stawiania pomników. Patriotyzm to porządna praca i płacenie podatków, a także zabawa na festynach i koncertach podczas świąt narodowych.
Nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi. Nie wszystko w naszym kraju dzieje się tak jak powinno, nie ze wszystkiego możemy być zadowoleni, jeszcze wiele pracy przed nami, ale budowanie spiskowych teorii, oskarżanie władz kraju, pochody z pochodniami, wzorowane na wiecach nazistowskich nic nie poprawią, ani nie zbudują.

Oceń felieton