Dziś dowiedziałem się, że mazowiecki konserwator zabytków stracił swe stanowisko, bo uparcie się nie zgadzał na postawienie pomnika „poległych w zamachu smoleńskim”.
I tak sobie kombinuję, że mamy tak wielkich wspaniałych Polaków, z których jeden „poległ męczeńską śmiercią”, a drugi wciąż nas ratuje przed nami samymi. Należałoby ich uhonorować jakoś wspaniale, a nie jakimiś tam betonowymi obeliskami…
Zmieńmy nazwy naszych miast i wsi…
Warszawa – Kaczawa
Poznań – Kaczań
Gdańsk – Kaczyńsk
Gdynia – Kaczynia
Sopot – Kaczot
Szczecin – Kaczyn
Koszalin – Kaczalin
Katowice – Kaczynice
Kraków – Kaczów
Wrocław – Kaczław
Opole – Kaczole
Białystok – Kaczystok
Olsztyn – Kacztyn
Kartuzy – Kaczuzy
Maciejowice – Kaczejowice
Grunwald – Kaczwald
Łeba – Kaczeba
Świnoujście – Kaczoujście
To tylko kilka propozycji na gorąco. Resztą się zajmą geografowie.
I jeszcze obowiązkowa modlitwa w szkołach przed lekcjami:
Jarosławie Zbawco Drogi
pobłogosław nasze progi
Rano, wieczór, we dnie w nocy
bądź nam zawsze do pomocy…
Czy szkoły zaopatrzyły się już w portrety? Jak nie to pozwalniać dyrektorów.