Mord dokonany na pracownikach francuskiego pisma satyrycznego „Charlie Hebdo” spowodował dość dziwne reakcje wśród polskiej prawicy. Z jednej strony przeważają obawy przed agresją fanatyków religijnych spod znaku półksiężyca, z drugiej jednak można odczytać skrywaną satysfakcję, że wreszcie ktoś uciszył tych przebrzydłych „ateuszy”.

Zaczęło się od dwuznacznej reakcji Tomasza Terlikowskiego, nie bez racji nazywanego przez niektórych polskim arcypapieżem. Potem pojawiły się inne opinie, w tym ultraprawicowych i faszyzujących narodowców. Nie będę podawał nazwisk, bo ta hołota nie zasługuje na to.
Francuski tygodnik był znany z tego, że potrafił satyryczne kuksańce rozdawać na lewo i na prawo. Nie tylko w zakresie tematów religijnych.

Gdy abdykował Benedykt XVI, karykatura na okładce pisma oznajmiała „Nareszcie wolny!”

Gdy Wielka Brytania zaczynała grozić wyjściem z Unii Europejskiej, satyryk pytał: „A kto w ogóle chce Anglików w Europie?!”

Na jednej z okładek pisma Mahomet ubolewał, że „nie jest łatwo być kochanym przez idiotów”. Redakcja periodyku nie kryła, że propaguje świecki światopogląd i będzie się naśmiewać ze wszystkich religijnych zabobonów niezależnie od miejsca ich pochodzenia. A to w dzisiejszym rzekomo poprawnym politycznym świecie nadal jest opcją obrazoburczą. Propaguje się tolerancję religijną, ale nie jest dobrze przyznawać się do ateizmu.
W kolebce współczesnej demokracji, jaką rzekomo są Stany Zjednoczone, każdy – kto chciałby robić karierę polityczną – musi się przyznawać do jakiejś religii. Deklaracja: „Jestem ateistą” dyskwalifikuje. Niech wyznaje choćby satanizm, jest to znacznie lepsze niż ateizm. Tolerancja doprowadziła do eksponowania równocześnie symboli chrześcijańskich związanych z Bożym Narodzeniem, jak i tuż obok symboli satanistycznych. Jedynie ateizm jest czymś na pewno złym. Nie inaczej jest w Polsce. Niestety, można przypuszczać, że ateizm stanie się w najbliższych latach najbardziej prześladowanym światopoglądem. Religie zwalczają się nawzajem tak, jak w biznesie zwalczają się konkurencyjne firmy. Jednak, gdy natkną się na ateizm, ich działania eskalują. Tak było niegdyś z chrześcijaństwem, tak dziś jest z islamem.
4 komentarze “Schadenfreude”
Bo, Belferku, ateizm jest spośród wszystkich religii najgorszą aberracją umysłową 🙂
Np. to ateiści ściągnęli sobie na głowę islam, i kiedy ten islam będzie wystarczająco silny, a będzie już za dekadę czy dwie, to w pierwszej kolejności weźmie się właśnie za ateistów. Masz już tego przedsmak po strzelaninie w tym lewackim pisemku. A i tak najlepsi są zachodni antifowcy i LGBTowcy urządzający manifestacje nawołujące do tolerancji dla muzułmanów, kiedy w tym samym momencie ci muzułmanie kombinują jak tu wprowadzić prawo szariatu i zacząć im podrzynać gardła 🙂
Zatwierdziłem ten komentarz głównie dlatego, by pokazać, że katolski światopogląd nie różni się wiele od islamskiego.
Ależ różni, my tylko piętnujemy głupotę, oni wam obetną głowy 🙂
Może Charlie Hebdo opublikuje jakiś prześmieszny rysuneczek na którym ateista opie***ala gałę jakiemuś imamowi i wrzuci jakiś wesoły podpis o tolerancji i multikulti? 🙂
@Eaivtagen
„kiedy w tym samym momencie ci muzułmanie kombinują jak tu wprowadzić prawo szariatu i zacząć im podrzynać gardła”
Uogólnienia są przeważnie krzywdzące. Czy znasz jakieś szyickie organizacje, które „ogniem i mieczem” chcą prowadzić wojnę z niewiernymi w Europie ?
Tak, sobie myślę, że szyici to też muzułmanie…