Antoni Czechow, mówiąc o konstrukcji dzieła literackiego, powiedział, że jeśli w pierwszym akcie widz zobaczy wiszącą na gwoździu dubeltówkę, to najpóźniej w ostatnim akcie musi ona wystrzelić. Miał na myśli fakt, że w konstrukcji fabularnej nie może być elementów przypadkowych i zbędnych, bo one rozpraszają odbiorcę i utrudniają odbiór utworu. Ma to swoje uzasadnienie psychologiczne, ale to długa historia i nie ma związku z dzisiejszym tematem.
Ważniejsze jest, że ta zasada ma swój odpowiednik w życiu. Wielokrotnie w historii bywało, że kraj, który zaczynał się zbroić i kładł główny nacisk w swej polityce na armię, w końcu musiał rozpocząć jakąś wojnę. Zbrojenia są drogie i zwykle odbijają się na poziomie życia obywateli w sposób niekorzystny. Można ludziom wmówić konieczność zbrojenia się z powodu zewnętrznych wrogów i można tę strategię polityczną ciągnąć przez wiele lat. Jednak w końcu ludzie zapytają: to gdzie jest ten wróg, który miał na nas napaść? Lub co gorsza sami tak bardzo uwierzą w tego wroga, że będą chcieli go zaatakować.
W niedawnej historii był przykład hitlerowskich Niemiec, które po latach zbrojeń, aż paliły się do wojny. Nawet sceptyczni wobec nazizmu Niemcy byli entuzjastycznie nastawieni do „odbierania tego”, co rzekomo niesprawiedliwy Traktat Wersalski im zabrał. Całkiem niedawno w państwie rządzonym przez Saddama Husseina użyto wojny jako metody odwrócenia uwagi od poważnych problemów gospodarczych spowodowanych przez ciągły wzrost znaczenia armii. Irak zaatakował mały Kuwejt. Nie tak oczywistym, ale prawdziwym przykładem jest największa potęga świata – USA – które wciąż się zbroją i wciąż uczestniczą w jakichś wojnach. Po zamachach na WTC w 2001 roku należało dać obywatelom złudne przeświadczenie, że kogoś za te zamachy spotka kara. Atak na Irak był tego przykładem, choć tak naprawdę to nie Irak był kolebką Al-Kaidy, lecz rzekomo sojusznicza Arabia Saudyjska, z której wywodził się Osama Ben Laden i z której pochodzi do dziś większość potajemnych funduszy na fanatyczny muzułmański jihad. Tylko Arabia jest formalnie sojusznikiem, więc jakże ją atakować.

Komunistyczna Korea Północna od sześćdziesięciu lat się zbroi. Armia jest jedyną wizytówką tego kraju. Koreańska armia to ponad milion żołnierzy i ponad osiem milionów rezerwistów. Większe armie mają jedynie Indie, Chiny i USA, przy czym te państwa mają ponad kilkaset milionów obywateli, Chiny nawet ponad miliard. Korea zaś liczy sobie zaledwie 22 miliony ludzi, co w praktyce oznacza największe zmilitaryzowanie społeczeństwa na świecie. Korea to kraj głodu. Wszystkie środki przeznacza się na wojsko, a i ono nie dojada. Ludzie jedzą trawę, a jak świadczą z rzadka pojawiające się bezpośrednie relacje uciekinierów, nawet kanibalizm stał się dość częstym zjawiskiem. Korea ma broń atomową, a obywatelom wmawia się, że mieszkają w najpotężniejszym kraju świata. Ponieważ od 60 lat są całkowicie odizolowani od świata, być może wierzą, że ich kraj jest potężny, a cały świat jest wrogo nastawiony i zamierza zaatakować ich kraj. Formalnie Korea Północna jest wciąż w stanie wojny z Koreą Południową.

Wielokrotnie już w ciągu ostatnich lat komunistyczni dyktatorzy z północy prężyli muskuły. Wielokrotnie grozili wojną, chcąc wymusić od bogatego południa dostawy żywności do głodującego kraju. Ostatni zbrojny incydent, ostrzelanie przygranicznej wyspy, miał miejsce stosunkowo niedawno. Korea Północna to faktycznie ostatni komunistyczny kraj na świecie. Jako swoisty relikt nędzy, głodu, armii i boskiej niemal czci oddawanej przywódcy, którym jest dziś wnuk pierwszego dyktatora Kim Ir Sena.
Dziś wobec kolejnych gróźb rzucanych przez Koreę Północną, świat zaczyna się zastanawiać, co dalej? Może lepiej było zastanawiać się wcześniej, lecz tego nie zrobiono. Zwykle wobec kolejnych ultimatów północnokoreańskich rozpoczynano jakieś negocjacje, które kończyły się przyznaniem pomocy materialnej. Tym razem chyba już nie ma o tym mowy. Ta strzelba wisi na gwoździu już od 60 lat i niedługo wystrzeli.
2 komentarze “One way ticket”
Po dzisiejszych doniesieniach… byś nie wykrakał!