Jacek Kurski stał się powszechnie znany, gdy okazało się, że to on wygrzebał owego dziadka z Wermachtu, który – według wielu – przyczynił się do przegranej Donalda Tuska w wyborach prezydenckich. Bracia Kaczyńscy udali wówczas święte oburzenie i usunęli Kurskiego z PiS, a zaraz po wyborach tę decyzję unieważniono. Wcześniej jedynie Lepper chwytał się podobnych działań z pogranicza polityki i prasy brukowej. Pomimo wzrastającej brutalności w życiu politycznym, w kampanii przedwyborczej starano się używać argumentów merytorycznych. Ktokolwiek zna historię Pomorza, wie, ze Kaszubi nie mieli pod panowaniem hitlerowskim możliwości wyboru. Zaliczeni do ludności niemieckiej, jako obywatele Rzeszy byli wcielanie do armii bez pytania. Doskonale to wiedział i Jacek Kurski, jednak użył tej informacji, aby puścić plotki o proniemieckich sympatiach Tuska uzasadnionych nawet tym, ze dziadek rzekomo był ochotnikiem.
To był początek. W kolejnych miesiącach brutalizacja życia politycznego osiągała kolejne stopnie, a PiS doczekał się sytuacji, w której wobec tej partii również zaczęto używać podobnych metod. Rzec można – kto mieczem wojuje, od miecza ginie.
Czym jeszcze zasłynął Jacek Kurski? Głośna była jego samochodowa eskapada, gdy jadąc z Gdańska do stolicy dołączył do konwoju policyjnego na sygnale i korzystając z tego znacznie przekraczał przez wiele kilometrów dozwoloną prędkość. Media wielokrotnie potem relacjonowały wyczyny rajdowca Kurskiego za kierownicą. Przekraczanie dozwolonej prędkości jest ulubioną rozrywką posła na drodze. Pewnego razu zakwestionowano jego rozliczenia podróży do Brukseli, ponieważ urzędnicy parlamentu uznali, że tak szybko nie można dojechać, jak podał to europoseł Kurski. Naiwni nie wzięli pod uwagę, że zdaniem Jacka Kurskiego przepisy są dla szarych obywateli, ale nie dla niego.
Niektórzy twierdzą, że ważna jest skuteczność polityka. Kurski jest skuteczny jedynie w łamaniu przepisów drogowych. Przez wiele lat jego kariery w PiS nie wyróżnił się niczym więcej. Jako członek partii mającej zarówno prawo, jak i sprawiedliwość w nazwie, wyjątkowo lekko to prawo traktuje. To oczywiście każe się zastanowić, czy nie jest to partia działająca dokładnie tak samo jak PZPR, która również zapewniała swoim prominentnym działaczom możliwość lekceważenia prawa i bezkarność.
Wydarzenia ostatnich dni pokazują, ze być może „nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”. Jeden z tygodników postanowił zapytać Jacka Kurskiego o pewne fakty z jego życia prywatnego, w związku z pojawiającymi się plotkami. W tym momencie europoseł wytoczył działa największego kalibru. Zatrudnił prawników, którzy uzyskali dla niego prewencyjny zakaz publikacji na ten temat dla owego tygodnika. Jednak zamiast plotki uciszyć, spowodował istną lawinę. Teraz już wiele krajowych gazet zastanawia się, czy Jacek Kurski ma kochankę, a internet aż huczy od domysłów na ten temat. Kochanka to nie jest powód do szczególnego zainteresowania mediów u wielu innych polityków. Wśród polityków partii rządzącej były takie przypadki, wśród polityków lewicy wielokrotnie też. Jednak opinia publiczna niespecjalnie była tym zainteresowana i z reguły były to newsy jednego numeru. Tym razem jest jednak inaczej, bo PiS to jest jedyna partia głosząca konieczność postępowania zgodnego z nakazami konserwatywnego katolicyzmu. PiS jest przeciw in vitro, przeciw związkom partnerskim, żąda zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, trudno więc przypuszczać, że w programie partii znajdziemy zapis o dopuszczalności posiadania kochanki.
Paradoksalnie Kurski – dawny bulterier Kaczyńskiego – obecnie członek kanapowej Solidarnej Polski niedługo będzie miał pełne prawo chronić swą prywatność. Po prostu zakończy swą polityczną karierę, nie zostanie bowiem wybrany. Czego państwu i sobie serdecznie życzę.
3 komentarze “Jak (się) prowadzi poseł Kurski?”
Znowu się czytało?
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13379534,Kurski_probuje_sie_bronic__Dziadek_z_Wermachtu__To.html
Fajną terapią jest czytanie komentarzy pod takimi tekstami w GW.
Znacznie to utwierdza w przekonaniu, że ze mną nie jest tak źle.
PS
W ostatnich sondażach SP przekracza próg wyborczy, więc huzia na Józia.
1) Jacek Kurski srał się powszechnie znany – to literówka czy celowe?
2) Bracia Kaczyńscy udali wówczas święte oburzenie i usunęli Kurskiego z PiS – nie usunęli lecz za(/po)wiesili
3) nie zakończy – załapie się do partii Gowina
@LLORT:
1. Literówka, poprawiłem, dziękuję za zwrócenie uwagi.
2. Tak, zawiesili, ale chodziło mi o uproszczenie przekazu, który miał być jednoznaczny (nie dopuszczamy takich metod), a potem okazało się, że wszystko było ukartowane.
3. Ciekawa koncepcja, ale ja nie wierzę w partię Gowina.