Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Echo

Nimfa Echo w mitologii greckiej była dwórką Hery. Hera, żona Zeusa, była zazdrosna o męża i jak niebiańskie ploteczki głoszą niebezpodstawnie. O takich seksualnych wyczynowcach dziś mówi się, że nie uchroni się przed nim nic, chyba że „na drzewo ucieknie”. Zeus jako bóg był i pod tym względem bezkonkurencyjny, bo potrafił się zamienić w łabędzia, a nawet w byka. Tak, niezły był z niego byczek.
Echo zwykle zabawiała Herę opowieściami i ploteczkami z Olimpu, a kiedy gniewna bogini odkryła, że Echo odwraca jej uwagę od erotycznych podbojów Zeusa, ukarała nimfę utratą własnego głosu. Odtąd już Echo nikomu nic nie opowiedziała, musiała za to powtarzać końcówki wypowiedzi innych. Patrzcie drogie panie, czym może skończyć się brak solidarności damskiej.
W polskiej rzeczywistości politycznej uosobienie nimfy Echo to partia Polska Jest Najważniejsza. Przyrzekałem już o niej nie pisać, bo po co słuchać czegoś, co jest cichsze i później wypowiedziane. Wystarczy posłuchać wypowiedzi PiS, a będziemy wiedzieć, co zechce powiedzieć Kluzik-Rostkowska albo Poncyliusz.
Jednak ostatnie wydarzenia naprawdę mnie ubawiły i postanowiłem publicznie je wyśmiać. Posłanka od wszystkiego i znająca się na wszystkim, czyli pani Jakubiak, powiedziała po spektakularnym rozstaniu PJN z Adamem Bielanem, że zabrał on kody do strony internetowej. Na co Bielan odparł, ze niczego nie zabrał a strona PJN nie jest własnością PJN. Na to rzuciła się wataha polskich speców od biznesu i zarejestrowała wszystko, co może się z tą partią kojarzyć. Jeśli PJN zechce zarejestrować stronę o nazwie kojarzącej się z nazwą partii, to chyba będą musieli szukać w domenie Chin, Korei lub Egiptu, bo nawet w domenie Kolumbii ktoś tę nazwę zarejestrował.
W programie Krzywe Zwierciadło Kuby Wątłego* padło słuszne pytanie, a kogo do cholery obchodzi strona PJN poza samym PJN? Okrutne. A dzieci pani Jakubiak? Pani Kluzik-Rostkowskiej?
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to zapewne chodzi o pieniądze. Tym razem chodzi o pieniądze rejestratorów domen. To oni zarobili na polskich cwaniakach, którzy liczyli „na drapane” i łatwy zarobek. Zapomnieli, ze strony PJN nikt nie ogląda nawet w samym PJN, a PJN jako kanapowa partyjka mieszcząca się w jednej sejmowej windzie** nie ma ani kasy, ani szans w wyborach. Za kilka miesięcy nikt nie będzie pamiętał o PJN, a domenę wykupuje się na rok przynajmniej.


* To audycja w Telewizji Superstacja.
** To słynne już określenie „PISła” Kurskiego. 😉

Oceń felieton

7 komentarzy “Echo”

Możliwość komentowania została wyłączona.