Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Królestwo Polnych Wolaków

Królestwo Polnych Wolaków

Psychologia to bardzo ciekawa dziedzina. Niegdyś się nią pasjonowałem. Jeden z moich licealnych kolegów, nawet skończył studia w tym kierunku. Jak plotka głosi, aby poradzić sobie z własną pokręconą psychiką. Moja psychika zapewne była nie mniej pokręcona, ale zainteresowanie psychologią traktuję raczej hobbystycznie.
Chwilami jednak żałuję, że nie kończyłem studiów psychologicznych. Gdy obserwuję zachowanie części polityków oraz ich wyznawców, to myślę sobie, że miałbym świetny materiał na pracę doktorską i habilitacyjną. Jako psycholog kliniczny mógłbym liczyć na bardzo interesujących pacjentów.
Jarosław Marek Rymkiewicz dotychczas był mi znany jako tłumacz, jako autor wierszy, z których kilka znalazło się w podręcznikach szkolnych i powieści, których nie czytałem. Teraz pan Rymkiewicz zadebiutował jako Wernyhora. Pewne symptomy schorzenia pojawiły się wcześniej, gdy zaczął tworzyć dzieła takie, jak wiersz „Do Jarosława Kaczyńskiego”. Cóż, Nobla literackiego nie dostanie, ale bilet wstępu na zwiedzanie krypty wawelskiej powinien.
Rymkiewicz postanowił wieszczyć przyszłość jak znany nam już swojski Wernyhora, jak Nostradamus, ba nawet Pytia Delficka. Przeczytałem ostatnio, że Jarosław Kaczyński i PiS istnieją po to, żeby przechować wartości i odbudować Królestwo Wolnych Polaków. Czeka nas długa, bardzo długa droga do niepodległości – będziemy do niej szli może pięćdziesiąt, a może sto lat. Zapewne niepodległą Polskę wybuduje więc któryś z jego następców. – stwierdza dalej Wieszcz. I na koniec, żeby już dobić czytelnika dodaje: Kto szkodzi Prawu i Sprawiedliwości, ten szkodzi niepodległości Polski.
Taki wieszcz to gratka dla psychologa lub psychiatry, ale dla mnie – literaturoznawcy – to tylko śmieszne i epigońskie popłuczyny po romantyzmie. Mickiewicz, póki pisał dobrą literaturę, zasługiwał na poważne traktowanie. Gdy się jednak skumał z Towiańskim i się chłopaki czegoś „najarali”, to zrobił z siebie idiotę i ideę przywództwa duchowego ośmieszył. Rymkiewiczowi wróżę jeszcze gorzej. Tym gorzej, że do Mickiewicza to mu daleko.
Można snuć refleksje o odcieniach polskiego patriotyzmu, można się zastanawiać nad odcieniami politycznymi, można się spierać i kłócić na rozmaite tematy. Jeśli jednak ktoś dziś kwestionuje istnienie niepodległej Polski to jest albo szaleńcem, albo też kimś niesłychanie groźnym. Kimś, kto gotów jest do wszystkiego, by swoją wizję Polski zrealizować. Kimś, kto gotów jest unicestwić wszystkich, którzy z taką wizją się nie zgadzają. Kimś, kto szczęśliwy będzie tylko w takiej Polsce, w której wszyscy będą myśleć tak samo.
W obydwu wypadkach mamy do czynienia z wariatem.

Oceń felieton

7 komentarzy “Królestwo Polnych Wolaków”

Możliwość komentowania została wyłączona.