Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Nietrudno zrozumieć

Zamiast się wymądrzać, postanowiłem dziś pokazać kilka zdjęć z krótkiego spotkania marszałka Komorowskiego z wyborcami w Słupsku. Mało zresztą go nie przegapiłem, bo zgodnie z wcześniejszym doświadczeniem przyjazdu przed laty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, spodziewałem się zablokowanego miasta i kawalkady pojazdów na sygnale. A tymczasem wjazd do miasta odbył się skromnie i cicho.

Przed słupskim ratuszem
Przed słupskim ratuszem

Marszałek na chwilę wszedł do ratusza, a później gorąco witany, bez żadnych fajerwerków przemówił do zebranych.

Kwiaty na powitanie
Kwiaty na powitanie

Przemówienie
Przemówienie

Wyjazd
Wyjazd

Zaskakujące było, że ochrona poza momentem odprowadzenia marszałka do samochodu praktycznie była niewidoczna. Na placu przed ratuszem pojawiło się co prawda kilku policjantów, w tym ci, którzy na koniec eskortowali wyjazd kolumny dwóch limuzyn z miasta. Trzecim samochodem był widoczny bus z napisami wyborczymi (widoczny na zdjęciu), który pojechał po chwili dopiero.

Samochód z marszałkiem
Samochód z marszałkiem

Wyjazd z placu
Wyjazd z placu

Na czerwonym stanęli.
Na czerwonym stanęli.

Po trwającym kilkanaście minut spotkaniu marszałek żegnany dość sympatycznie, podpisywał jeszcze ulotki wyborcze, a potem wsiadł do samochodu i (co widać na zdjęciach) ta minimalistyczna kawalkada ruszyła na następne spotkanie.
Pomyślałem sobie, że nawet gdybym nie miał innych powodów zagłosować na Komorowskiego, to ten – że oszczędza pieniądze podatników, nie wożąc za sobą (jak Kaczyński) całej kompanii BORu – też jest całkiem niezły.

5/5 - (1 vote)