Inflacja to proces wzrostu cen, który powoduje jednocześnie spadek siły nabywczej pieniądza, a to oznacza utratę wartości tego pieniądza. Jeśli za bochenek chleba płacisz o złotówkę więcej niż przed miesiącem, a jednocześnie taka zmiana dotyczy większości artykułów, które kupujesz, to znaczy, że właśnie widzisz inflację.
polityka
Czy kraj może się rumienić? Nie sądzę, ale powinien mieć poczucie wstydu i kompromitacji na przynajmniej kilkaset lat. I pamiętać, kogo obywatele wybrali jako głowę państwa u progu dwudziestego pierwszego stulecia.
Nasi żołnierze pełnią rolę oprawców, którzy nie pozwalają, by tej grupie ludzi udzielić jakiejkolwiek pomocy. Im dłużej trwa ta sytuacja tym opinia Polski w Europie będzie coraz gorsza.
Szymon Hołownia zaczął karierę polityczną jako kandydat na prezydenta. Potem założył partię „Polska 2050 Szymona Hołowni”. Jest to polityk, który budzi tyle samo nadziei, co obaw.
W tej sytuacji Donald Tusk, powracający do krajowej polityki, nic nikomu nie zabiera. Nie odbiera pozycji lidera, bo takiego nie było…
Jaka jest obecnie narracja historyczna lewicy? W zasadzie identyczna jak pisowska. Z pominięciem sprawczej roli wielkiego wodza i prezesa, czyli Jarosława Kaczyńskiego. Wcześniej lewica zwracała baczniejszą uwagę na prawa człowieka i wolności obywatelskie.
Nie martwcie się drodzy rodacy. Naszego bezpieczeństwa, także cyfrowego, strzegą największe umysły w kraju. Jesteśmy najlepsi na świecie. Nikt nie jest tak bezpieczny jak Polska.
Akcja obrażania wyborców dziwnie koresponduje z awanturami wywołanymi przez drugorzędnych aktywistów lewicowych w mediach. Najpierw awantura przeciw akcjom promującym czytanie, bo to rzekomo jest rodzaj rasizmu poniżający tych, którzy nie czytają. Potem deprecjonowanie wykształcenia wyższego. A na koniec Czarzasty dorzuca do pieca z pierwszego szeregu.
Pod koniec XIX wieku powstała nowela Marii Konopnickiej „Miłosierdzie gminy”. Fabuła jest bardzo prosta. W szwajcarskiej gminie Hottingen opieka nad starymi ludźmi polega na specyficznie pojętej filantropii.
Jarosławowi Kaczyńskiemu nie można odmówić sprytu. Ostatnia awantura w gronie partii opozycyjnych świadczy o tym, że znów rozegrał część posłów tak, jak chciał. Co się właściwie stało?