Jakiś czas temu, ktoś ze znajomych podesłał mi link do lokalnej bytowskiej gazety. Była tam mowa o pewnym młodym człowieku, który wymyślił sobie rzecz wydawałoby się niemożliwą. Odrestaurowanie nieużywanych od dwudziestu lat starych torów i przejazd drezyną.

Bytów miał kiedyś połączenie kolejowe z niedaleką Kościerzyną, a przez nią z Trójmiastem, a z drugiej strony ze Słupskiem. Pociągów osobowych było niewiele, ale przewóz towarów odbywał się nieprzerwanie do początku lat dziewięćdziesiątych. Najpierw przerwano linię do Słupska, która była w tak złym stanie technicznym, że nie dało się już po niej jeździć. Potem zawieszono wszelkie połączenia z Kościerzyną. I tak od ponad dwudziestu lat tory tej jednej z najstarszych linii kolejowych na Pomorzu bezużytecznie rdzewieją. Część z szyn rozkradziono, a resztę zamierzają rozebrać władze lokalnych gmin.
![]() |
| z albumu Bytów – drezyną po starych torach |
Jednak zanim do reszty rozbierzemy linię kolejową wzorem przyjaciół Rosjan, którzy tuż po wojnie zdemontowali nam tory na trasie Bytów – Miastko – Polanów – Koszalin, warto się zastanowić, czy tak musi być.
Marek „kolejowego bzika” miał od najmłodszych lat. Wiem coś o tym, bo byłem jego wychowawcą. Gdy w czwartej klasie podstawówki jednym z punktów klasowej wycieczki był Skansen Kolejowy w Kościerzynie, to Marka stamtąd nie można było wyciągnąć. Potrafiłem to zrozumieć, bo sam jako dzieciak godzinami stałem na wiadukcie kolejowym obserwując dymiące i sapiące parą lokomotywy.
Pomysł reaktywacji starej linii kolejowej jest interesujący, a happening z przejazdem drezyną na dziesięciokilometrowej trasie to nie tylko realizacja dziecięcych marzeń.
![]() |
| z albumu Bytów – drezyną po starych torach |
Być może warto wspomóc takich właśnie zapaleńców, „zakręconych” dziwaków, bo oni mają jakiś pomysł na życie. Kto wie, jeśli przekonają się do projektu władze lokalnych gmin i instytucje, to może za kilka lat usłyszymy świst parowozu na bytowskim dworcu i ruszymy turystycznym szlakiem kolejowym po zachodnich Kaszubach.
Będę trzymał kciuki.


Komentarz do “Here comes the train”
Może jednak da się uratować takie zabytki, bo tory z takich lat to już są zabytki! Powinniśmy pogratulować chęci i determinacji!