Ponad rok temu napisałem krótki i zdecydowanie złośliwy tekst /…/ Powiedzmy sobie szczerze, dziś w połowie roku 2017 jest gorzej. Epidemia głupoty zbiera swe żniwo.
Edukacja i wychowania
Niekiedy przeglądam sobie słowniki w poszukiwaniu jakiegoś słowa, chcę uściślić znaczenie lub sprawdzić pisownię, czy odmianę. I nagle okazuje się, że jakiegoś hasła brakuje, a czasem jest w złej wersji. Też tak macie?
Kiedyś były modne takie poradniki z zakresu najczęściej spraw technicznych, tłumaczone często z angielskiego, a mające w tytule zwrot „dla opornych” (for dummies).
Jon Ronson – urodzony w Walii, pochodzący zaś z rodziny żydowskiej, mieszkający to tu to tam, piszący zaś po angielsku – jest autorem książki „So You’ve Been Publicly Shamed”.
Sejm. Polski parlament. Miejsce stanowienia prawa. Obrady przedstawicieli narodu. Na mównicy pojawia się zwykły poseł Jarosław Kaczyński, nie bez przyczyny nazywany przez niektórych najważniejszą osobą w kraju. Niektórzy nazywają go suwerenem, bo to jego polecenia i życzenia spełniają wszyscy politycy partii rządzącej. Kaczyński zaczyna przemawiać i w pewnym momencie z jego ust pada słowo
Stig Larsson napisał powieść kryminalną pod tym tytułem. Powieść opowiadała o tym, jak nienawiść do kobiet może zostać przekazana z pokolenia na pokolenie i prowadzić do ohydnych zbrodni. Rzeczywistość w Polsce buduje dziś nie mniej ohydne scenariusze, których sednem jest nienawiść do kobiet. Nienawiść trwa od dwóch tysięcy lat z religijnym fanatyzmem w tle.
Kalendarz mówi, że mamy XXI wiek, a jak się spojrzy tu i ówdzie, to wyłazi jakaś średniowieczna ciemnota. Kraj w centrum Europy, a poglądy reprezentowane przez sporą część społeczeństwa, w tym niestety przez rządzących, jak żywcem wyciągnięte z zatęchłego przysiółka w ruskim zaborze.
W Turcji z nowego programu szkolnego usuwa się nawiązania do teorii Darwina, ponieważ jak ujął jeden z ważnych polityków partii Erdogana, „jest niewiarygodna”. W Polsce po tzw. reformie oświaty z programów zniknie teoria Darwina, a także elementy dotyczące kosmosu i układu słonecznego, uczniowie nie dowiedzą się też nic o Koperniku. Pominięta zostanie postać Marii Curie-Skłodowskiej. Nieoficjalne wypowiedzi niektórych polityków partii rządzącej sprowadzają się do stwierdzenia, że „nie ma co dzieciom w głowach mieszać”. Jeśli dodamy do tego, że podczas edukacji szkolnej uczeń będzie uczestniczył w ponad 530 lekcjach religii, to robi się juz bardziej strasznie, niż śmiesznie.
W tej radości uczonych wciąż jest ziarno goryczy, o którym napisał autor książek science-fiction pięćdziesiąt siedem lat temu. Choć nasza wiedza wzbogaciła się ogromnie, to nadal zdobycie gwiazd jest fantazją. Nie zbudowaliśmy baz na Księżycu. Promieniowanie kosmiczne zabija. Zasiedlenie Marsa wciąż wydaje się bardziej fantazją niż planem naukowo-technicznym. Kosmos jest dla człowieka zbyt niedostępny, jest on bowiem istotą tak kruchą, że zabija go nawet promieniowanie macierzystej gwiazdy. Żyjemy zbyt krótko by dolecieć choćby do Alfa Centauri. A z prędkością światła nadal może podróżować tylko… światło.
Jednakże nie bez racji można żywić obawy, że dla hierarchii kościelnej i księży niektóre cytaty ze świętych pism są bardzo niewygodne, podobnie jak słowa obecnego papieża Franciszka. Oczywiście ktoś bardzo złośliwy zadałby pytanie, dlaczego księża oraz politycy jawnie katolickiej partii rządzącej w Polsce nie chcą słuchać papieża? Zapytałby również, dlaczego wybierają z historii religii tylko te elementy, które cofają Polskę do średniowiecza? I dlaczego Kościół z partią rządzącą idą ręka w rękę w ograniczaniu praw kobiet w imię idiotycznych zasad, które nawet w średniowieczy nie dla wszystkich były oczywiste. Dlaczego prezydent państwa wypowiada idiotyczne opinie o zapłodnieniu? Dlaczego minister zdrowia chce miliony kobiet do życia zgodnie z wyznawaną przez niego religią. Dlaczego Polska staje się państwem kościelnym?
No ale ja tam złośliwy nie jestem. A jakaś część mojej duszy też tęskni za miłą i posłuszną kobietą, która czekałaby na mnie w jaskini ze świeżo przyrządzonym obiadem, gdy ja wrócę z ciężkiego polowania, odstawię dzidę na bok i spocznę na kawałku kamienia. A co? Nie podoba się taka wizja? Kościół nas przecież ciągnie w tamtą stronę.