John Lennon, lata 60′ ubiegłego wieku:
Przed Elvisem nie było niczego.
Before Elvis there was nothing.
John Lennon, 4 marca 1966:
Chrześcijaństwo minie. Skurczy się i zaniknie. Mam rację i jestem o tym przekonany. Jesteśmy dzisiaj popularniejsi od Jezusa. Nie wiem co pierwsze minie – rock & roll czy chrześcijaństwo. Jezus był w porządku, ale jego uczniowie byli tępi i przeciętni. Według mnie to oni wszystko zniszczyli.
Christianity will go. It will vanish and shrink. I needn’t argue with that; I’m right and I will be proved right. We’re more popular than Jesus now; I don’t know which will go first – rock and roll or Christianity. Jesus was all right, but his disciples were thick and ordinary. It’s them twisting it that ruins it for me.
Internauci z pokolenia dwudziestolatków, Twitter, styczeń 2015:
Kim do cholery jest Paul MacCartney?! To miłe, że Kanye pozwala otoczyć swym blaskiem nieznanych artystów.
Nie interesuję się szczególnie Kanye Westem, ale to fajne jak przyczynił się do rozpoczęcia kariery tego kolesia „Paula McCartneya”.
WTF is Paul McCartney?! This is why love Kanye shinning light on unknown artists.
I usually don’t pay much attention to Kanye West, but it’s cool he’s launched this „Paul McCartney” dude’s career.
Ja, dzisiaj na swoim blogu ;):
Przed Kanye Westem nie było niczego?! WTF is Kanye West?!
Sapienti sat.
3 komentarze “Signum temporis”
Nie wiem czy to znak czasu. Bliższy jestem twierdzeniu, że to dokładnie wskazuje różnicę pomiędzy fanami muzyki i fanami wykonawcy.
Wszyscy miłośnicy muzyki jakich spotkałem mieli ogólne pojęcie kto, co, z kim, kiedy i dlaczego. Nawet jeśli za tym czy tamtym gatunkiem nie przepadali. Pewne rzeczy kulturalny człowiek po prostu wie.
No właśnie – kulturalny…
No właśnie – kulturalny…
To właśnie jest sedno sprawy, nie wiem co stało się z edukacją i z czymś na obrzeżach edukacji, że rosną nie tylko w Polsce (a trochę znam te kwestie w innych krajach) miliony troglodytów, dla których wszystko, co stało się przed datą ich urodzenia było „dawno”.
Troglodytów nigdy nie brakowało, zawsze było ich dużo, jako przykład może posłużyć krótki rzut oka na sytuację polityczną w pierwszej połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku u naszego zachodniego sąsiada. Ale do niedawna nie było platformy z której ich „mądrości” usłyszałby cały świat – (no chyba że jest ich tak dużo jak na wyborach w Niemczech). Teraz każdy niedorozwój może coś napisać a reszta swiata się śmieje. 🙂