Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Tarcza

Pod Słupskiem w Redzikowie ma powstać – zgodnie z polsko-amerykańskim porozumieniem – tarcza antyrakietowa. Budowę tej instalacji militarnej dotychczas rozpatruje się wyłącznie w kategoriach ekonomicznych. Jakie straty lub zyski przyniesie ona lokalnej społeczności. Dziś przewiduje się głównie straty. Nie powstanie strefa ekonomiczna, nie zarobią polskie firmy i najprawdopodobniej nie zobaczymy zysków w dolarach z amerykańskiej bazy.
Jednak są jeszcze inne możliwe konsekwencje. Jeszcze niedawno wydawało nam się, że żyjemy w najbezpieczniejszym okresie od kilkudziesięciu lat. Skończyła się zimna wojna, zniknęła żelazna kurtyna. Polska po raz pierwszy znalazła się w silnym sojuszu obronnym, a co najważniejsze wydawało się, że nikt nie ma powodu rozważać wobec nas agresji. Ewentualne zagrożenia rozpatrywano prawie wyłącznie w kategoriach ryzyka ataków terrorystycznych z oczywistych powodów ograniczonych i mało prawdopodobnych w naszym kraju.
Dziś coraz bardziej jasne się staje, że tarcza chroniąca terytorium USA może stać się pierwszym celem ataku w razie wojny. Ponieważ Związek Radziecki został doprowadzony na granice bankructwa przez wyścig zbrojeń, którego nie wytrzymał, a Rosja nadal jest zarówno ekonomicznie, jak i technologicznie zacofana w stosunku do krajów zachodnich, więc w przypadku ewentualnej wojny wykorzysta swój ogromny nadal potencjał nuklearny. Można się spodziewać, że uderzenie będzie nagłe, a do ataku może być wykorzystany system rakietowy SS-25. Symulacja* pokazuje właśnie taki atak na mapie i w opisie niżej.
Oczywiście można też przypuszczać, że użyty zostanie mniejszy ładunek, gruzów i pożarów będzie nieco mniej, a ludzie umierać będą dłużej.

nuclear

W centrum wybuchu o średnicy nieco większej niż 1,5 kilometra po chwili zostałby tylko żużel w zagłębieniu. Obszar fali uderzeniowej to koło o średnicy około 7,5 kilometra. Fala uderzeniowa zamieniłaby miasto i kilka okolicznych wsi w stertę gruzów. Być może część zabudowań ocalałaby ze względu na to, że Słupsk leży w dolinie.
Jednak jest jeszcze fala termiczna na obszarze o promieniu 11 kilometrów. Czegokolwiek nie zburzyła jeszcze fala uderzeniowa, zostałoby podpalone przez ogromną temperaturę. Prawie natychmiast zginęłoby blisko 27 tysięcy ludzi. Dalszych 58 tysięcy odniosłoby obrażenia śmiertelne lub bardzo ciężkie i nie przeżyłoby następnych 24 godzin. Chmura radioaktywna powodująca poważne konsekwencje zdrowotne sięgnąć może aż do Szwecji, lub około 250 kilometrów w inną stronę. Będzie to zależało od kierunku wiatru. Obszar długości kilkudziesięciu kilometrów i szerokości kilkunastu będzie skażony całkowicie, ludzie na tym terenie będą cierpieć na chorobę popromienną i dla sporej części z nich skończy się to szybkim zgonem.
Na terenie Słupska i w jego okolicach nie mamy schronów przeciwatomowych, a nawet gdyby były, to ten atak nie zostanie poprzedzony wypowiedzeniem wojny. Będzie to atak nagły i z zaskoczenia. Tym, którzy przeżyją wybuch nie pozostanie nic innego, jak owinąć się w prześcieradło i powoli czołgać się w kierunku najbliższego cmentarza.

—
* Symulacja została wykonana przy użyciu strony NUKEMAP

5/5 - (2 votes)

8 komentarzy “Tarcza”

Możliwość komentowania została wyłączona.