Legendarny Janosik rabował bogatych i wspomagał biednych. Ot taka legenda ku pokrzepieniu serc biednych ludzi. Prawdziwy Janosik współczesny pochodzi z Żoliborza i wśród jego dokonań jest jak na razie odwrotna akcja. Obrabować biednych i wspomóc bogatych. Oto jego idea. Jak to zrobił? Elementarnie proste. Podczas swoich rządów doprowadził do wejścia w życie ustawy o darowiznach, dzięki którym bogaci ludzie mogli odjąć od swego majątku poprzez darowizny dzieciom do 100 tysięcy złotych rocznie. Pieniądze te nie były opodatkowane, więc należność fiskusa zmniejszała się w takim przypadku o 32 tysiące. Wcześniejsza ustawa takie darowizny zwalniała z podatku tylko do wysokości 10 tysięcy. Nie mam wyliczeń ile przez tę ustawę stracił fiskus, czyli my wszyscy – przeważnie biedni ludzie. Może problemy z NFZ byłyby o jakąś sumę mniejsze? Trudno orzec. Ale sukces Janosika jest oczywisty.
A co proponuje Janosik dziś? W wywiadzie udzielonym „Rzeczypospolitej” rzucił kilka ważnych sformułowań: …duża cześć naszego kapitału to ludzie wywodzący się z nomenklatury /…/ są przedsiębiorcy całkowicie nieinnowacyjni, którzy żyją z eksploatowania pracowników, niczym chłopów pańszczyźnianych. Duży i średni biznes w niemałej części, ale small biznes także stanowił i niestety w wielu przypadkach nadal stanowi przystań dla ludzi dawnego systemu.Uważam, że dziś w Polsce za pośrednictwem państwa należy wymusić podniesienie płac, bo są one zaniżone.
Na pytanie jak to zrobić nasz geniusz ekonomiczny odpowiada: Jest wiele metod. Można też wprowadzić karne podatki.
Jaka szkoda, że Dzierżyński nie żyje, przydałby się naszemu Janosikowi z Żoliborza. Pozostaje nam mieć nadzieję, ze i tak jakoś sobie poradzi. Wygra wybory i urządzi nam wspaniałe życie. Powinien wziąć korepetycje u Kim Dzong Una. Ten to jest skuteczny.
