wybory

Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej

Powoli, ale nieubłaganie partia prezesa Kaczyńskiego szykuje się do złożenia w ręce prezesa władzy absolutnej. Przed nami są wybory samorządowe, będziemy też jednocześnie wybierać posłów do europarlamentu i to jest dla Kaczyńskiego poligon. Za rok okaże się, czy dotychczasowe zmiany będą wystarczające, by pozbyć się opozycji w wyborach parlamentarnych za dwa lata. Wszystkie działania partii rządzącej mają ten jeden i nadrzędny cel. A oto jak zdobywa się rząd dusz w Polsce.

Po drugiej stronie lustra

Patrzę w lustro. Czterdzieści lat i czterdzieści funtów temu byłem przystojnym facetem. Dziewczyny. Mogłem wybierać. I obracać je na tylnym siedzeniu mojego buicka. Zwykle w piątki jeździliśmy całą bandą nad Laramie. Po potańcówce. Nieważne, tak naprawdę jedyna, która mi dała, to Amy. I zaraz zaszła. Nawet do college’u nie poszedłem, bo trzeba było się żenić.

Don’t worry. Keep pussy.

Nowe amerykańskie hasło. Na dziś. Amerykanie mają Trumpa. Sami sobie wybrali, tak jak Węgrzy Orbana, Turcy Erdogana, a Polacy Kaczyńskiego. Nie będzie lepiej, ale będzie śmieszniej. Waszczykowski ma nadzieję, że Trump zniesie wizy. A jeden z moich znajomych twierdzi, że Trump złapie Dudę za cipę podczas najbliższego spotkania.

Jak zostałem lewakiem

Życie w Polsce Ludowej przypominało papier toaletowy. Dla niektórych, używany. Papieru oczywiście zwykle brakło, podobnie jak tysięcy innych rzeczy. Życie publiczne było za to festiwalem zakłamania i manipulacji. Nic więc dziwnego, że słowo socjalizm, które odmieniano przez wszystkie możliwe przypadki, kojarzyło się jak najgorzej.

Dwa kroki wstecz

Żaden obywatel nie zna pojęcia „za niskie podatki”, z kolei politycy nie znają pojęcia „za wysokie podatki”. Jednym z postulatów ekonomicznych Prawa i Sprawiedliwości jest dodatkowe opodatkowanie sklepów wielkopowierzchniowych. Ma to rzekomo zwiększyć konkurencyjność drobnego handlu w stosunku do wielkich firm. A co to oznacza w praktyce? Cofnijmy się nieco w czasie. PRL nie rozpieszczał… Czytaj dalej Dwa kroki wstecz

Święto ciepłej wody w kranie

To już 26 lat, jak Polacy poszli wybierać swoich przedstawicieli do sejmu i utworzonego właśnie senatu. Po raz pierwszy od lat ich głos miał jakieś znaczenie. Data jest tylko symbolem, bo zmiany zaczęły się nieco wcześniej, a powstanie we wrześniu 1989 roku pierwszego niekomunistycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego nie było końcem zmian.

Wasz prezydent, wasz premier

Po czerwcowych wyborach w 1989 roku padła niespodziewana i rewolucyjna propozycja Adama Michnika: „Wasz prezydent, nasz premier”. Mimo początkowego niedowierzania, a czasem wręcz oburzenia strony solidarnościowej, ta propozycja okazała się dobrym sposobem na płynne przejęcie władzy od komunistów. Dzięki temu już we wrześniu powstał pierwszy niekomunistyczny rząd pod przywództwem Tadeusza Mazowieckiego. Być może dziś jest… Czytaj dalej Wasz prezydent, wasz premier