Robert Biedroń

Kto pierwszy rzuci kamieniem

Nie da się ukryć, że hasło „nie moja wojna” to był swego rodzaju szczyt niezręczności. Wyjaśnienia dodatkowe po czasie, że chodziło o wojnę PO i PiS, mało kogo przekona. Obawiam się, że Robert Biedroń nie raz od różnych ludzi usłyszy te same słowa, gdy będzie wzywał do walki o ważne dla niego cele. Jednak z ostateczną oceną roli tego polityka radziłbym jeszcze zaczekać kilka miesięcy.