Polska

Rzeczpospolita antysemicka

Już u zarania odzyskanej w 1918 roku niepodległości tkwiła nienawiść pielęgnowana czule przez tzw. środowiska narodowe. Niby nic, ale prześmiewcze nazywanie Piłsudskiego „Piłsudskier”, by podkreślić jego rzekome związki z Żydami, było elementem wciąż rozwijającego się w najlepsze antysemityzmu. Środowiska, które za swego patrona przyjmowały Dmowskiego, karmiły się nienawiścią do Żydów, a także do mniejszości etnicznych, które w obrębie ówczesnej Rzeczypospolitej mieszkały. Warto też podkreślić, że środowiska endeckie powiązane były z hierarchią Kościoła Katolickiego.

Anatomia upadku

Kraj ma na pewno ponad 150 miliardów dolarów długu zagranicznego. Inflacja sięga 653%. Wyobraźcie sobie, że macie dziś 653 złote, które są warte tyle, ile na początku roku warta była jedna złotówka. Możecie za to kupić bułkę.

Dyskretny urok faszyzmu

Gdy wraz z hukiem bomb i dymem pożarów waliły się zgliszcza faszyzmu włoskiego i jego okrutniejszej odmiany narodowo-socjalistycznej w Niemczech, świat uznał faszyzm za ideologię zbrodniczą i do dziś nikt przy zdrowych zmysłach nie powoływałby się na faszystowską ideologię tworząc zręby nowej polityki we współczesnym świecie.

Jesień patriarchy

Czytaliśmy niegdyś Marqueza jako alegoryczną opowieść o dyktaturze. Oczywiście każdy wiedział, że Marquez pisał o realiach latynoskich, a przecież w Ameryce Południowej i na Karaibach aż się roiło od dyktatur. Jednak chcieliśmy też choć trochę odnieść tę książkę do naszej polskiej rzeczywistości. Poszukać podobieństw do Bieruta, Gomułki lub Gierka i Jaruzelskiego. Nie da się ukryć,… Czytaj dalej Jesień patriarchy

A mury rosły

Gdy Jacek Kaczmarski napisał w 1978 roku słowa piosenki „Mury”, które potem stały się nieoficjalnym hymnem „Solidarności”, pieśnią sprzeciwu i nadziei, zwracaliśmy uwagę na słowa refrenu, które mówiły, że „mury runą”. Nie chcieliśmy słuchać tego, co Kaczmarski śpiewał dalej. Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas I z pieśnią, że już blisko świt, szli… Czytaj dalej A mury rosły

Rok nie wyrok

Rok nie wyrok. Dwa lata jak dla brata. Tak mówiło dawne porzekadło, popularne w kręgach złodziejaszków w czasach PRL. W świetle tego, że jeden z oskarżonych w tzw. aferze mięsnej dostał karę śmierci, porzekadło miało swój głęboki sens. Dziś mija rok od momentu, gdy swój pięcioletni wyrok zaczął odsiadywać Andrzej Duda. Klatka co prawda jest… Czytaj dalej Rok nie wyrok

Jaka piękna katastrofa

To nie była porażka, nie była to też przegrana, trudno to nawet nazwać klęską. To był całkowity pogrom, kompletna katastrofa, jakiej w ciągu 25 lat demokracji jeszcze nie było. Urzędujący prezydent, który przez pięć lat prezydentury miał 70% pozytywnych ocen i jeszcze miesiąc przed wyborami cieszył się poparciem 60% obywateli przegrywa z kandydatem wyłonionym z… Czytaj dalej Jaka piękna katastrofa

Wybory

Dziś piątek. Za nieco ponad 12 godzin zacznie się cisza wyborcza, więc pozwolę sobie na ostatni mój komentarz dzisiaj. Przytoczę opinię, którą wyraziła moja córka: Wybory prezydenckie w Polsce: biznesmen przechrzczony na lewaka, stetryczały ex- wokalista, stetryczały cham z muszka (na maskowanie braku kultury) i poczciwy pan, który nie umie napisać „ból” poprawnie. No i… Czytaj dalej Wybory

Najgłupszy naród świata

Czy jesteśmy mało znaczącym ogniwem Eurolandu? Tak może powiedzieć tylko ten, kto nigdy nie rozmawiał z mieszkańcami innych krajów, nieraz zaskoczyć nas może to, za co nas cenią. Powiem tylko, że wbrew pozorom nie za zbieranie ogórków w Niemczech, winogron we Francji i truskawek w Hiszpanii. Dość powszechnie Polska jest widziana jako wzór wykorzystywania szans, a Polacy jako bardzo zdolni, pracowici i inteligentni.