nacjonalizm

Orbanizacja

Ostatnia niedziela dla wielu osób w Polsce była jak lodowato zimny prysznic znienacka. Nadchodzące z Węgier informacje pozwalały mieć nadzieję wielu zwolennikom demokracji. Zaobserwowano bowiem wielką mobilizację głosujących Węgrów.

Fatum narodowe

Czerwona łuna z daleka zwiastowała nadejście nacjonalistycznego marszu patriotycznego. Cóż za ironia losu. To w całym kraju nigdzie nie było białych rac? Jakże ta czerwona łuna szydzi z bohaterskich okrzyków: „white power” i „biała dumna Polska”. Wyłączyłem telewizor, ciężko przecież oglądać takie upokorzenie. Postanowiłem posłuchać muzyki.

Ciemność widzę

Krytycy władzy i obozu rządzącego dostają jasny sygnał. Nie damy wam spokoju, każdy sprzeciw wobec nas będziemy ścigać. Będziemy was nękać oskarżeniami, pomówieniami, naślemy policjantów, prokuratorów, może kiedyś sędziów, a jak się nie da inaczej to chociaż hejterów Szefernakera. Nie damy wam spokoju, więc lepiej siedźcie cicho.

Tutsi i Hutu nad Wisłą

To było w 1994 roku. W Afryce. Mało kogo w Polsce to obchodziło wtedy, a dziś już mało kto wie. A na pewno nie mają o tym pojęcia młodzi ludzie w koszulkach z napisami „śmierć wrogom ojczyzny”, choć to właśnie oni są na dobrej drodze, by taki dramat skopiować tu i teraz. W Rwandzie podczas… Czytaj dalej Tutsi i Hutu nad Wisłą

Wolnoć Tomku

Może czas wreszcie zacząć reagować na tę głupotę, nienawiść, egoizm. Zacząć się rewanżować działaniami prokuratury i policji, bo wbrew mniemaniom tych pseudoreligijnych, szowinistycznych kretynów, nie wszystko wolno i czas wreszcie, by ktoś zaczął im uświadamiać, że jak oni na parterze robią polowanie, to ktoś na piętrze zacznie ryby łowić

nationality show

Czasami nie było to łatwe w Polsce, która przez ponad sto dwadzieścia lat walczyła o niepodległość, wyzbyć się uprzedzeń, a nawet lęku, że takie obcojęzyczne napisy mogą być wstępem do odebrania nam wolności, niepodległości i odzyskanych z trudem ziem.