muzyka

Last Dance

Rozczaruję dziś miłośników chocholego tańca, czyli polityki. Ostatni taniec to nie podsumowanie wątpliwej logiki ostatnich wymysłów ekipy Kaczyńskiego na „becikowe” do pełnoletności. Do szpitala na oddział psychiatryczny, ja mam ciekawsze tematy.

Święta wojna z muzyką

Źli ludzie nie lubią śpiewu, tańca i muzyki – mówiła moja babcia, gdy byłem jeszcze mały. Coś w tym jest. Od zarania dziejów człowiek przeżywa swe wzloty i upadki, a potem o nich śpiewa i tańczy. Zwykle ci, którzy chcieli zniewolić ludzi, zabraniali im śpiewać, tańczyć, grać. Źli ludzie opanowali Mali. Jest to niewielki kraj… Czytaj dalej Święta wojna z muzyką

Babcia tańczy w Europie

Wiemy, że w Rosji demokracji nie ma lub przynajmniej jest bardzo ograniczona. Jednak w pewnych zjawiskach to Rosjanie potrafią wyprzedzić resztę Europy. Choćby w sposobie, w jaki potrafią przeciwstawić się dyktatowi wielkich medialnych potęg, które w interesie swoich zysków zwykle narzucają nam produkowaną przez siebie muzyczną sieczkę.

Do it yourself

W peerelowskiej rzeczywistości furorę robił telewizyjny program Adama Słodowego zatytułowany „Zrób to sam”. Gdy w początkach rządu ekipy Gierka program na krótko znikną z anteny, przez Polskę przeleciał dowcip:
– Dlaczego nie ma programu Adama Słodowego?
– Bo siedzi. Na pytanie Gierka „Pomożecie?” odpowiedział „Zrób to sam”.

Bernard

Muzyka łagodzi obyczaje, ale też rozwija intelektualnie, bo słuchając można czytać. Oglądając telewizję – nie. A co najważniejsze, w moim gramofonie nie ma ani Kaczyńskiego, ani Macierewicza, ani Ani „Pulardy” Fotygi.

Dyskretny urok winylu

W domu mam jeszcze kilkadziesiąt czarnych winylowych krążków. Dawno temu pozbyłem się gramofonu i wyprzedałem część kolekcji. Później płyty winylowe staniały tak bardzo, że reszty nawet nie próbowałem sprzedawać. Dziś ponownie zaczyna się tłoczyć czarne krążki. Niektóre z nich kosztują tyle, co CD. Inne są nawet droższe. Wielokrotnie droższe. Tadeusz płyt ma kilkaset i dobry… Czytaj dalej Dyskretny urok winylu

In vino veritas

Co można kupić za 5€? Lubię portugalskie wina. Mają tę zaletę, że nawet wino stołowe ma przyzwoity smak i lekkość. Za przyzwoitą cenę możemy się nasycić smakiem wspaniałego porto lub dla odmiany wykwintnym smakiem czerwonych win wytrawnych. W zasadzie nigdy jeszcze nie przeżyłem rozczarowania kupując wino portugalskie, choć z innymi się to zdarzało. Ambiwalentny stosunek… Czytaj dalej In vino veritas

Stary satyr

W mitologii greckiej był to Pan. Straszny brzydal. Zarośnięty cały, broda zmierzwiona, na głowie różki, zamiast nóg kopyta i jak mówią wersje dla dorosłych imponujący penis. A co z tym wszystkim wspólnego ma Polański?