Chłopcy prawicy

Ciekawe natomiast jest, że wśród popleczników niby prawicowego PiSu i wyznawców korwinizmu sporo jest literatów tworzących literaturę fantastyczną. To tak, jakby zamiłowanie do tworzenia fantastycznych światów musiała iść w parze z konserwatywnymi do bólu poglądami politycznymi. To nie tylko Ziemkiewicz, Piekara i Pilipiuk, jest też paru młodych ledwo kiełkujących prawaków i korwinistów. To ostatnie słowo podoba mi się szczególnie, bowiem słowotwórczo bliskie jest określeniu morfinista. I pasuje doskonale do sytuacji.

Powrót arcymaga

Niektóre obrazy Tadeusza Drozdowskiego, a znam ich sporo, są tak fascynujące i tak bardzo przemawiają do mnie, że oglądam wręcz z nabożeństwem, nieledwie na klęczkach. Inne z kolei w jakiś sposób mnie drażnią, nie potrafię przejść nad nimi do porządku dziennego, oglądam po wielokroć, ale nie potrafię z nimi nawiązać tej nici porozumienia. Jednym z … Czytaj dalejPowrót arcymaga

Syndrom Zbyszka z Bogdańca

Zapewne nawet absolwenci gimnazjum pamiętają z „Krzyżaków” Sienkiewicza ten fragment, gdy Zbyszko z Bogdańca, młody przedstawiciel klasy rycerskiej, ślubuje Danusi – córce słynnego Juranda ze Spychowa – ubić paru rycerzy krzyżackich i czuby z pawich piór, które noszą, złożyć jej u nóg. Skończyło się to zaatakowaniem posła krzyżackiego i w następstwie tego czynu sądem kasztelańskim, … Czytaj dalejSyndrom Zbyszka z Bogdańca

Strumień świadomości

Strumień świadomości to literacki termin oznaczający pewien rodzaj monologu wewnętrznego, który w przeciwieństwie do monologu ukierunkowanego bezpośrednio do słuchacza, zawiera nie tylko pewien logiczny ciąg wypowiedzeń, ale też rozmaite skojarzenia i odczucia, które wplatane są bez rozróżniania ich do zasadniczego ciągu narracji. Powszechnie uważa się, że wynalazcą tego sposobu narracji w literaturze był James Joyce. … Czytaj dalejStrumień świadomości

Horror

Życie przyzwyczaiło nas do tandety. Horror kojarzy się głównie z tabunami wygłodniałych zombie, które maszerują chwiejnym krokiem w poszukiwaniu krwistego udka na podwieczorek, ewentualnie z psycholem maszerującym przez miasto z piłą łańcuchową, a hektolitry krwi spływają z ekranu. Porządny horror – taki, że nie mamy ochoty zgasić światła, zdarza się rzadko i należy raczej do … Czytaj dalejHorror

Martin Eden

Martin Eden – literackie alter ego autora (do pewnego tylko stopnia rzecz jasna) to interesujący, silny i pierwotny młody człowiek, który przez przypadek dostaje się „na salony”. Ratuje życie innemu młodemu człowiekowi, który z wdzięcznością wprowadza go jako przyjaciela i przedstawia rodzinie. Prostacki i prymitywny Martin nie jest jednak pozbawiony inteligencji i dostrzega świat kultury, finezji i piękna, o którego istnieniu nie miał wcześniej pojęcia.