Kościół władców

Hiszpania była przez wiele wieków opoką Kościoła Katolickiego. To tu narodziła się Święta Inkwizycja. To właśnie w Hiszpanii katolicyzm był najbardziej związany z tronem, a jednocześnie najbardziej zacofany i restrykcyjny, a Kościół Katolicki najbardziej zaborczy, władczy i pazerny. To musiało prowadzić do buntu. W XIX wieku rosnące antyklerykalne nastroje prowadziły nawet do konfliktów zbrojnych. Wojna domowa w drugiej połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku wybuchła, gdy Kościół i środowiska arystokratyczne sprawujące władzę od wieków, nie potrafiły się pogodzić z wynikiem wyborów i powstaniem demokratycznej republiki. Wygrała arystokracja, nacjonaliści i totalitarni zwolennicy Kościoła. Hiszpania na długo pogrążyła się w mroku totalitaryzmu, cenzury, zacofania i władzy wszechwładnego kleru. Kościół w Hiszpanii zawsze był kościołem władców, nie biedaków.

Także

Jakie słowo zrobiło największą karierę w ciągu ostatniego roku? Pewna moja znajoma – przypuszczam, że nie chciałaby, aby ją tu wymienić w takim kontekście – osoba raczej spokojna i zrównoważona, stwierdziła, że tym słowem na pewno jest kurwa. Jeśli byśmy brali pod uwagę wypowiedzi politycznej publiczności, jest duże prawdopodobieństwo, że to właśnie słowo używane było bardzo często.
Jednak nie w tym rzecz. Chodzi o słowo, które nadało ważny, wręcz kluczowy sens wypowiedziom polityków Prawa i Sprawiedliwości. Bez którego znaczenie ich deklaracji by zbladło, poszarzało i nie miało pożądanej wyrazistości. Tym słowem jest także.

Prawo kaduka

Wiele lat temu, gdy jeszcze pracowałem w szkole, miała miejsce dość kuriozalna sytuacja. Jedna z młodszych klas w ramach wychowania fizycznego grała w dwa ognie zwane też grą w zbijanego na placu przed szkołą. Tornistry i plecaki dzieci położyły w przedsionku szkolnymi wkrótce po zakończonej lekcji dzieciaki wszczęły alarm. Jednemu zginął zegarek, drugiemu elektroniczny kalkulator, jeszcze innemu zabawka zwana „tamagotchi”.

Niedopasowanie

Od 3 października, aby ukryć niewygodny dla Prawa i Sprawiedliwości protest w sprawie średniowiecznego projektu ustawy antyaborcyjnej, politycy tej partii zaczęli rozmawiać o wszystkim, bowiem uznali, że każdy temat jest lepszy niż protest, który w skali kraju zgromadził na pewno ponad sto tysięcy ludzi, a może i dwieście. Jęcząca Betty, udająca premiera rządu, zaczęła nawet … Czytaj dalejNiedopasowanie

Syryjczyk zabił Polkę

W zasadzie można ten tytuł wyrazić mocniej. Syryjczyk zamordował Polkę. A może jeszcze ostrzej? Islamista z Syrii zamordował naszą rodaczkę maczetą. Za słabo? Islamski terrorysta z Syrii zamordował matkę Polkę maczetą. A co? Była prawdopodobnie w ciąży. A gdyby tak dokładniej opisywać wszelkie zabójstwa, których niemało się zdarza w naszym kraju? Wyobraźmy sobie szczegółowe opisy … Czytaj dalejSyryjczyk zabił Polkę

Nowomowa żyje

Pisząc w marcu 2010 roku felieton o nowomowie, nie spodziewałem się, że kilka lat później tekst będzie wymagał nader istotnego uzupełnienia. Nowomowa jest charakterystyczna dla systemów totalitarnych, ponieważ totalitarni władcy nie chcą zmieniać zastanego świata, ale chcą go wykreować na nowo. Nie istnieje człowiek, sprawa, zjawisko, a nawet żadna rzecz, dopóty, dopóki w sposób swoisty … Czytaj dalejNowomowa żyje

Esbecja 4RP

Afera teczek znalezionych w szafie Kiszczaka, rozpętana w przededniu stu dni rządu Beaty Szydło, ma kilka niepokojących aspektów. Nie są niepokojące ze względu na ich wartość dokumentalną. Ani też ze względu na jakąś sensacyjną i nieznaną zawartość. Są niepokojące ze względu na widoczne gołym okiem manipulacje w wykonaniu IPN, który miał w założeniu być instytucją obiektywną i naukową, a nie kijem bejsbolowym w ręku Kaczyńskiego.

Psychol czy debil

Wybory 4 czerwca 1989 przyniosły zaskakujący wynik, opozycja wzięła prawie wszystkie mandaty w senacie i 160 miejsc w sejmie, zatem wszystko co mogła wziąć. Kandydaci PZPR i satelickich partii musieli zaczekać na drugą turę, ponieważ nie osiągnęli wymaganego minimum głosów. W drugiej turze wybrano tych, na których wskazywała opozycja jako ludzi najbardziej porządnych i kompetentnych, … Czytaj dalejPsychol czy debil

Ludzkim głosem

Rok temu w okolicach świąt napisałem felieton o identycznym tytule, patrząc na te świąteczne dni z perspektywy duńskiej. Tym razem mam kilka poświątecznych uwag z naszej polskiej perspektywy. Media zanotowały, że rodzice słynnego niegdyś posła Edgara Gosiewskiego zwanego powszechnie „Peronem” odmówili przyjęcia medalu za długoletnie pożycie małżeńskie standardowo przyznawanego decyzją prezydenta. Pan Komorowski, będąc marszałkiem … Czytaj dalejLudzkim głosem