Kaczyński

PiS rządzi najlepiej…

Tuż za progiem czeka poważny kryzys ekonomiczny o zasięgu światowym, a wtedy marzenia o dobrym życiu staną się historią. Czy partia Kaczyńskiego będzie już wtedy miała w swym ręku wszystkie instrumenty władzy? Czy będzie potrafiła stłumić bunty czołgami malując przy tym optymistyczne slogany, że „PiS partią marzeń Polaków”?

Paranoja jest goła

Prezes nie spocznie, zanim nie powsadza do więzień lub nie pozabija swoich wrogów, póki nie zniszczy wszystkiego, co jego wrogowie zbudowali, czyli póki nie zniszczy Polski. Aby zniszczeć wszystko, nie zawaha się wtrącić kraju nawet w otchłań wojny. A za nim idą bezrozumne karne szeregi wyznawców sekty. Nikt już nie może zatrzymać chorego umysłowo człowieka w jego dziele destrukcji.

Tusk Schrödingera

Jeden z wiernych akolitów Kaczyńskiego – Richard Henry Czarnecki – nieco ponad rok temu twierdził, że „Prezes PiS potrafi dla dobra kraju wspiąć się ponad konflikt między partiami”. Było to wówczas, gdy Platforma nie wsparła starań Janusza Wojciechowskiego o stanowisko w Europejskim Trybunale Obrachunkowym. Oczywiście prawda była nieco inna, poparcie europosłów PO nie miało takiego znaczenia, jak twierdził Czarnecki. Kandydaturę Wojciechowskiego negatywnie zaopiniował Parlament Europejski w tajnym głosowaniu, więc nawet nie wiadomo, czy eurodeputowani z PO głosowali przeciw niemu. Nawiasem mówiąc Wojciechowski i tak stanowisko dostał. Można się zastanawiać ile w tym było działań samego Tuska oraz innych unijnych polityków by pisowskie władze Polski udobruchać.

Metoda „na kozę”

Dawno temu słyszałem starą żydowską anegdotę o biednym Żydzie, który skarżył się rabinowi, że nie jest już w stanie wytrzymać w swoim malutkim dwuizbowym mieszkanku. Rabin kazał mu kupić pieska, po tygodniu zaprosić jeszcze teściową, a po następnym zacząć hodować w mieszkaniu kozę. Gdy biedak był już bliski szaleństwa, rabin kazał mu wyrzucić kozę i… Czytaj dalej Metoda „na kozę”

Don’t worry. Keep pussy.

Nowe amerykańskie hasło. Na dziś. Amerykanie mają Trumpa. Sami sobie wybrali, tak jak Węgrzy Orbana, Turcy Erdogana, a Polacy Kaczyńskiego. Nie będzie lepiej, ale będzie śmieszniej. Waszczykowski ma nadzieję, że Trump zniesie wizy. A jeden z moich znajomych twierdzi, że Trump złapie Dudę za cipę podczas najbliższego spotkania.

Sułtan i sułtan

Mustafa Kemal Atatürk stworzył nowoczesną Turcję, Recep Tayyip Erdogan ją zniszczył. Gdy już Turcja stanie się kalifatem, w którym obowiązuje prawo koraniczne, być może kolejne władze zaczną burzyć pomniki Atatürka, choć to wcale nie jest pewne. Pewne jest natomiast, że Erdoganowi pomników nikt stawiać nie będzie. Dla normalnie myślących ludzi jest bowiem satrapą, dyktatorem, który… Czytaj dalej Sułtan i sułtan

Historia kołem się toczy

Gdy w 1918 roku Polska powstawała na nowo, jak Feniks z popiołów, nikt nie pamiętał państwowości polskiej, trzeba było korzystać z wzorów państw zaborczych, na szczęście mieliśmy wielu wybitnych emigrantów, którzy wrócili do kraju i zajęli się odbudową Polski. Niestety w polityce, która ma władzę, by popsuć to, co entuzjaści próbują zbudować, nie było najlepiej.… Czytaj dalej Historia kołem się toczy

Najgorszy sort Polaków z genem zdrady

Trudno zliczyć wszystkie epitety, którymi w ciągu ostatniego dziesięciolecia obdarzył mnie Jarosław Kaczyński, jego totumfaccy, wyznawcy lub dyżurni pismacy z jedynie prawdziwych, narodowych i katolickich mediów. Byłem wykształciuchem, a później przez cale lata lemingiem. Popierałem „kondominium rosyjsko-niemieckie”, a samo moje istnienie było „obrazą dla Boga”, jako że byłem zdrajcą lub pozbawionym rozumu. Jako lewackiej gnidzie,… Czytaj dalej Najgorszy sort Polaków z genem zdrady

Koszmar tego lata

Scenariuszy na horror tego roku nie brakuje. W pierwszym uczestniczy reprezentacja Brazylii. Wieść gminna niesie, że Neymar szturchnął na ulicy bezzębną staruszkę i nie przeprosił. A ta z gniewem wysyczała klątwę:” A żebyście wszyscy byli jak Robert Lewandowski”. No i niedługo trzeba było czekać, by reprezentacja brazylijska błagała: „Herr Klose, kończ waść, wstydu oszczędź”

Wiktoria brukselska

  Prezes wraz se swoimi paladynami ogłosił zwycięstwo w batalii o parlament europejski. Ba, ogłosił to zwycięstwo tuż po zamknięciu lokali wyborczych, gdy wstępne wyniki mówiły o niewielkiej – ale jednak – przegranej PiS. Jeśli ktoś jest zdziwiony wynikami, to ja się temu bardzo dziwię. Słabe zainteresowanie wyborami do PE jest faktem, a przy frekwencji… Czytaj dalej Wiktoria brukselska