ekonomia

Krótka historia biedy

Dziś trudno być optymistą. Nic nie wskazuje na to, że polityka rządów się zmieni. Późny kapitalizm zaczyna powoli przypominać swoja własną wczesną wersję, gdy zasadą było płacić pracownikowi tylko tyle, by nie odszedł, a jeszcze lepiej zagłodzić go tak, by zgodził się pracować za każdą sumę. Na horyzoncie nie pojawia się żaden nowy system ekonomiczny, a rosnące warstwy społeczne bez stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa, za to z poczuciem krzywdy społecznej coraz łatwiej wpadają w szpony wszelkiego rodzaju nacjonalistów, politycznych szarlatanów i wreszcie zwyczajnych wariatów.

Demografio, cóżeś ty za pani…

Znaczenia procesów demograficznych nie sposób przecenić jako ważnego czynnika w analizach ekonomicznych. Od demografii zależy stopa bezrobocia i wzrost gospodarczy, a także wiek emerytalny. Podczas wszelkich analiz, przy dokonywaniu ekonomicznych prognoz trzeba uwzględniać demografię. Problemem jest to, że demografia jest czynnikiem kompletnie nieprzewidywalnym. Jeśli ktoś kiedyś opracuje matematyczne reguły rządzące demograficznymi spadkami i wzrostami, nie… Czytaj dalej Demografio, cóżeś ty za pani…

Dwa kroki wstecz

Żaden obywatel nie zna pojęcia „za niskie podatki”, z kolei politycy nie znają pojęcia „za wysokie podatki”. Jednym z postulatów ekonomicznych Prawa i Sprawiedliwości jest dodatkowe opodatkowanie sklepów wielkopowierzchniowych. Ma to rzekomo zwiększyć konkurencyjność drobnego handlu w stosunku do wielkich firm. A co to oznacza w praktyce? Cofnijmy się nieco w czasie. PRL nie rozpieszczał… Czytaj dalej Dwa kroki wstecz