ateizm

Ateiści i wędkarze

Gdy byłem małym chłopcem, wujek postanowił zainteresować mnie wędkarstwem. Było to coś nowego w moim życiu, a dzieci zwykle wybierają sobie jakiś autorytet, kogoś, kto wydaje im się interesujący, bo potrafi ciekawie mówić i skutecznie przekonywać. Po jakimś czasie zrozumiałem, że w wędkarskich opowieściach sporo jest przesady, a siedzenie nad wodą, gdy jest zimno i wilgotno, prędzej skończy się grypą niż złapaniem wymarzonej ogromnej sztuki. Na dodatek wcale nie lubiłem ryb.
Wędkowanie przestało mnie interesować po jakimś czasie, ale sporo się dowiedziałem o wędkarzach. Zrzeszają się w rozmaitych grupach lub związkach, spotykają się razem nie tylko podczas łowienia ryb, ale właśnie na związkowych zebraniach. Opowiadają wówczas o swych prawdziwych lub zmyślonych połowach. Częściej zmyślonych. Dzielą się też uwagami na temat, jak należy zanęcać ryby, jakiego sprzętu używać, spierają się na temat wędkowania gruntowego i spinningowania. Niektórzy z uwagą czytają wędkarskie czasopisma lub książki pisane przez doświadczonych wędkarzy. Spędzają wiele czasu nad wodą, często niezależnie od pogody i kosztem innych życiowych aktywności.

Jakie pytania warto zadać wierzącym?

  A skąd wiadomo, że w ogóle warto im zadawać jakieś pytania? Po co zadawać te pytania skoro oni i tak znają wszystkie odpowiedzi? Ano dlatego, ze zastanowił mnie artykuł na portalu Fronda pod tytułem „Jedno pytanie jakie warto zadać ateistom”. Pomijając gadulstwo pytanie sprowadza się do poniższego cytatu. My: „Czy byłbyś zadowolony, gdyby ateizm… Czytaj dalej Jakie pytania warto zadać wierzącym?