polityka

Jako że jestem homo politicus, to będę pisywał o polityece, zapewne będą to jakieś bezsensowne polemiki z kretynami.

Kto pierwszy rzuci kamieniem

Nie da się ukryć, że hasło „nie moja wojna” to był swego rodzaju szczyt niezręczności. Wyjaśnienia dodatkowe po czasie, że chodziło o wojnę PO i PiS, mało kogo przekona. Obawiam się, że Robert Biedroń nie raz od różnych ludzi usłyszy te same słowa, gdy będzie wzywał do walki o ważne dla niego cele. Jednak z ostateczną oceną roli tego polityka radziłbym jeszcze zaczekać kilka miesięcy.

PiS rządzi najlepiej…

Tuż za progiem czeka poważny kryzys ekonomiczny o zasięgu światowym, a wtedy marzenia o dobrym życiu staną się historią. Czy partia Kaczyńskiego będzie już wtedy miała w swym ręku wszystkie instrumenty władzy? Czy będzie potrafiła stłumić bunty czołgami malując przy tym optymistyczne slogany, że „PiS partią marzeń Polaków”?

Pedofil, efebofil, czy zwyczajny gwałciciel?

Wielu bohaterów tamtych dni nie przyznaje się do wiedzy o ekscesach słynnego gdańskiego proboszcza. Myślę jednak, że byli zbyt blisko, by nic nie wiedzieć. Zapewne uznawali, że pożyteczny i pomocny w opozycyjnej walce ksiądz jest tak zwanym mniejszym złem. Ksiądz zdążył umrzeć bez kary, a szyderstwem historii jest pomnik Jankowskiego, który stoi w Gdańsku.