Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Rymkiewicz

Rymkiewicz

Umarł. Media odnotowały i poświęciły mu po kilka szpalt. Lub kilka minut w telewizji. Media prawicowe płaczą i sadzają poetę po prawicy Mickiewicza. Jako absolwent filologii polskiej zapewne też coś tam powinienem bąknąć. O wpływie. Że bezkompromisowy i wielki. Amen. Ale nic z tego. Przyznam szczerze, że Rymkiewicz nie wpłynął w żaden sposób, ani na moje postrzeganie romantyzmu, ani na ocenę epoki, ani wreszcie na obraz wielkich wieszczów w mojej duszy. Najbardziej chyba dlatego, że go tam nie ma. Znaczy obrazu wieszczów, bo Rymkiewicza to mam w tej odwrotnej stronie. Znacznie bardziej wpłynął na mnie Jacek Trznadel, któremu też na starość odbiła narodowo-katolicka szajba.

Na szczęście nie muszę pisać panegiryków, bo bym się zapowietrzył i nic nie wyskrobał. Rymkiewicz akurat obchodził mnie tyle co zeszłoroczny śnieg, do momentu kiedy w internecie ma świadomość została zgwałcona wszędzie publikowanym kiczem, knotem, wiernopoddańczą odą skierowaną do prezesa PiS. Jeśli ktoś miał szczęście tego nie czytać, to niech nie próbuje, bo na taki odlot to i aviomarin nie pomoże.

Muszę powiedzieć pewną rzecz zasadniczą. Wszystko, co robi Jarosław Kaczyński, jest dobre dla Polski. Podkreślam – wszystko. (Rymkiewicz, 2007)

Jak widać, Rymkiewicz uwierzył w boskość Kaczyńskiego, zanim jeszcze został on etatowym zbawcą ojczyzny, po śmierci swojego brata, wielkiego Lecha, który prawie stworzył „Solidarność”.

Pozwólmy artystom popełniać błędy. Knut Hamsun zafascynowany był nazizmem, a przecież jego „Błogosławieństwo ziemi” to jedno z najbardziej humanistycznych dzieł na świecie. Ezra Pound podobnie. Eric Clapton zaś chrzani tak debilne teorie spiskowe o pandemii i szczepionkach, że jego umykające szare komórki umierają w locie. Ich sztuka się obroni, jeśli jest dobra. Ewentualnie przysłoni ją mgła zapomnienia. Jednak nie powielajmy błędu Polaków w wieku XIX i XX. Pogońmy każdego kandydata na wieszcza narodowego, bo przyszłe pokolenia nie wybaczą nam zaczadzenia romantyzmem.

5/5 - (2 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*