Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Cyberbezpieczeństwo

Cyberbezpieczeństwo

Gdy uświadomimy sobie, kto odpowiada dziś za bezpieczeństwo państwa, to serce rośnie i duma nas ogarnia. Za cyfryzację odpowiadają takie tuzy intelektu jak Adam Andruszkiewicz i Janusz Cieszyński. Pierwszy zasłynął głównie z tzw. kilometrówek. Nie mając prawa jazdy, ani samochodu, wydębił z sejmu sporą sumę z tytułu kilometrówek. Warto wiedzieć, że jest to były przywódca Młodzieży Wszechpolskiej. Na cyfryzacji zna się jak nikt, bo ma smartfona. A na dodatek ukończył studia na kierunku stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie w Białymstoku.

Z kolei Janusz Cieszyński zasłynął jako wiceminister zdrowia, który zakupił respiratory widma od handlarza bronią. Respiratorów nie ma, kasy również nie ma, ale Janusz jest. Znowu. Tym razem jak sekretarz w KPRM odpowiedzialny za zagadnienia cyfryzacji wspólnie z Andruszkiewiczem. Jako biznesmen i dawny pracownik marketingu w firmie Orange jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Podobnie jak cała reszta tego rządu.

Pan Prezes, nadprezes, zbawca narodu, mąż opatrznościowy Jarosław Kaczyński łaskawie zgodził się objąć stanowisko wicepremiera do spraw bezpieczeństwa. Aż dziwne, że nie powołano jednocześnie do życia specjalnego Urzędu Bezpieczeństwa. Nie powinniśmy się jednak martwić. Prędzej czy później Urząd Bezpieczeństwa powstanie. Sądząc po rozwoju sytuacji – prędzej. Panu wicepremierowi do spraw bezpieczeństwa to nikt nie włamie się na Facebooka, Twittera, ani do skrzynki mailowej. Chodzą słuchy, że cały internet drukuje mu do dziś Szefernaker. Być może stąd taka ogromna wycinka lasów. Wyobrażacie sobie, ile trzeba papieru na codzienne drukowanie internetu?

Nie martwcie się drodzy rodacy. Naszego bezpieczeństwa, także cyfrowego, strzegą największe umysły w kraju. Jesteśmy najlepsi na świecie. Nikt nie jest tak bezpieczny jak Polska. A te przecieki, te teksty o wojsku przeciw demonstrantom i te rozważania o bezprawnych obostrzeniach to same fałszywki są. A jeśli kogoś niepokoi groźba rosyjskiej inwazji, o czym prawdopodobnie wczoraj wspominał sam Prezes, to pamiętajcie, że jesteśmy potężni. Mamy Armię Boga, kilka dywizji Wojowników Maryi, jednostki specjalne Rycerzy Chrystusa i jeszcze Wojska Obrony Terytorialnej. Nie oddamy ani guzika u munduru!

5/5 - (3 votes)