Na tym właśnie polega sztuka. Co powiedzieć i kiedy. (Ursula K. Le Guin)

Kościół mój widzę potworny

Kościół mój widzę potworny

Papież z zaciętą miną, unoszący nad głową ogromny głaz, którym chce rzucić, a u jego stóp krwawa woda. Nie ma znaczenia, że Jerzy Kalina chciał polemizować z rzeźbą sprzed lat, która przedstawiała leżącego papieża przygniecionego przez meteoryt. Interpretacja tej wątpliwej „instalacji” wymknęła się autorowi spod kontroli. Gdzieś zniknął dobry dziadek, który coś tam memłał o kremówkach po maturze. W niepamięć odszedł papież, który dodawał odwagi strajkującym robotnikom. Nie ma już papieża, który zachęcał Polskę, by przystąpiła do Unii Europejskiej. Został nienawistny obrońca pedofilów, przedstawiciel okrutnej i opresyjnej religii pozbawionej empatii i współczucia. Postać która stojąc we krwi, chce cisnąć głaz. Nic więc dziwnego, że po zaostrzeniu i tak już restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej, doszło do bardzo wymownego happeningu kobiet. Potworny Kościół w potwornej Polsce.

Kościół mój widzę potworny
Autor zdjęcia: Krzysztof Gonciarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*