Zemsta

Klasyczny dramat grecki z powodów czysto praktycznych wprowadził zasadę trzech jedności. Jedność czasu, miejsca i akcji. Troska o czytelność odbioru w późniejszych epokach została zastąpiona przez pewnego rodzaju wędzidło ujarzmiające nadmierną swobodę dramaturga. Aleksander Fredro stworzył ponadczasową komedię, zgodnie z dramaturgiczną koncepcją starożytności. Miejscem akcji jest podzielony na pół zameczek, zamieszkiwany przez dwóch oponentów. Zaś wydarzenia rozpoczynają się rankiem i tego samego dnia się kończą. Natomiast akcja obejmuje wydarzenia związane z długotrwałym konfliktem dwóch zacietrzewionych szlachciców.

Trudno byłoby sobie wyobrazić dwóch paskudniejszych adwersarzy. Podstarzały Cześnik planujący małżeństwo dla powiększenia majątku. Obojętne mu jest, czy ożeni się z Podstoliną w kwiecie wieku, czy z młodziutką wychowanicą Klarą. Jego przeciwnik, z którym wiecznie się kłóci, to Rejent. Obrzydliwy i paskudny typ bez przerwy się powołuje na wolę niebios, a naprawdę zamierza poświęcić syna, żeniąc go ze starszą kobietą i tu bez zaskoczenia – oczywiście dla pieniędzy. W tym kotle jest jeszcze wyjątkowo głupi i tchórzliwy zubożały szlachcic, który wysługuje się bogatszym. To jest Papkin. Zakochani Klara i Wacław są pionkami w intrydze dwóch antypatycznych staruchów.

Jednak jest to komedia, więc wszystko kończy się szczęśliwie. Młodzi pobierają się. Oponenci z pewnymi oporami, ale godzą się. A w finałowej scenie wybrzmiewa chóralny okrzyk „Zgoda, zgoda, zgoda, a Bóg wtedy rękę poda”. Młodzi dostają siebie nawzajem. Klara z odziedziczonego wiana spłaca zobowiązania Rejenta wobec Podstoliny. I choć Cześnik z Rejentem nie zyskują bezpośrednio w sensie materialnym, to każdy z nich ma poczucie, że jakaś część jego intrygi się udała. Dziś nazwalibyśmy sytuację kompromisem.

Dzisiejszy Rejent, który wciąż powołuje się na wiarę, Kościół i uczciwość, nie byłby jednak zdolny do jakiegokolwiek kompromisu. Jemu nie wystarczy pół zamku, chce mieć cały. Wszystkich pozostałych chce przegonić, zniszczyć, a przynajmniej zmusić do bezwarunkowej kapitulacji. Kompromis jest tylko wtedy, jeśli każda ze stron nieco ustąpi. Gdy adwersarze są gotowi zrezygnować z części swoich oczekiwań. Wystarczy, że jedna strona nie chce i nie ma mowy o kompromisie. A miało nie być o polityce.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.5/10 (6 votes cast)
Zemsta, 8.5 out of 10 based on 6 ratings

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*