O santa simplicitas

Podobno Jan Hus – widząc biedną starowinkę, która przyszła dołożyć swą wdowią wiązkę chrustu do stosu, na którym miał spłonąć – powiedział te słowa. O święta naiwności! Daleki jestem od chrześcijańskiej postawy Husa. Zamiast świętej naiwności lub prostoty widzę głupotę i prostactwo. Ubodzy duchem nie zdobędą Królestwa Niebieskiego, ani żadnego innego. Za to posłużą cwaniakom do zdobycia władzy tu i teraz.

Pan zapewne nie chce, by Polska Policja zamieniła się w szwadrony śmierci, które kiedyś czyściły z radykalnych opozycjonistów Brazylię, Kolumbię, Chile etc. – pisze Jacek Żakowski do Joachima Brudzińskiego, który na zlecenie Kaczyńskiego wykonuje obecnie obowiązek nadzoru nad policją. Ależ chce! Chce Kaczyński i chce cały PiS, żeby policja stała się zbrojnym ramieniem władzy. Tylko się trochę jeszcze boją, muszą wciąż zważać na międzynarodowe związki Polski z Unią Europejską, na te wszystkie Trybunały Praw Człowieka i inne lewackie wymysły. Są jednak pełni nadziei, że jakiejś wymiernej przyszłości pozbędą się tych ciężarów, które jak kula u nogi spowalniają ich marsz ku Wielkiej Białej i Katolickiej Polsce. Zresztą nieważne, czy Polsce, ważne żeby białej i katolickiej.

Dlaczego milczycie? Co powoduje, że w sytuacji, gdy jawnie łamana jest Konstytucja RP oraz łamana jest umieszczona w motto tego listu zasada prawidłowego sprawowania władzy, nie słychać głosu Kościoła Polskiego? Gdzie jest Kościół Prymasa Tysiąclecia, Wielkiego Jana Pawła, Prymasa Glempa? – dramatycznie pyta biskupów kolejny naiwny, czyli Roman Giertych. Panie Giertychu! Pan jako nieodrodne dziecię polskiej konserwatywnej prawicy – nawiasem mówiąc – mocno dziś wydymanej przez Jarka, powinien wiedzieć, że Karol Wojtyła i Józef Glemp nie żyją. I choć faktycznie było im po drodze z opozycją antykomunistyczną, to trudno być pewnym, że dziś nie staliby ramię w ramię z Rydzykiem. A Rydzyk żyje. Czy się to komu podoba, czy nie, to on jest dziś faktycznym władcą Kościoła Katolickiego w Polsce a nie jakiś tam episkopat lub lewacki Franciszek zgrywający papieża. Właśnie dlatego Kościół milczy, bo dla Kościoła jest OK.

Społeczna przestrzeń wirtualna i realna gęstnieje od oburzonych głosów oznajmiających władzy: Będziecie siedzieć, traficie pod Trybunał Stanu. Znani i nieznani wyborcy obiecują obecnej władzy rozliczenie, gdy tylko ta władza straci władzę. A kto wam powiedział naiwniacy, że straci? Sam fakt, że większość jest przeciw, nic nie znaczy. Niemcy na początku lat trzydziestych także nie byli w większości zwolennikami Hitlera. Tylko ci, którzy nie byli, rozproszyli swe głosy. Niedoskonałość systemu wyborczego sprawiła, że partia Kaczyńskiego dostała całą władzę w swoje ręce, przy milczącej bezwładności blisko połowy Polaków, którzy nie poszli głosować. Jeden ze znajomych po roku rządów PiS stwierdził: nigdy nie chodziłem głosować, ale następnym razem pójdę, by tych idiotów odsunąć od władzy. Za późno. Nie po to hurtem łamią wszelkie możliwe prawa i zasady, by oddać władzę.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (6 votes cast)
O santa simplicitas, 10.0 out of 10 based on 6 ratings

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*