Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Być kobietą, być kobietą

Kalendarz mówi, że mamy XXI wiek, a jak się spojrzy tu i ówdzie, to wyłazi jakaś średniowieczna ciemnota. Kraj w centrum Europy, a poglądy reprezentowane przez sporą część społeczeństwa, w tym niestety przez rządzących, jak żywcem wyciągnięte z zatęchłego przysiółka w ruskim zaborze.
W piosence z końca lat siedemdziesiątych Alicja Majewska śpiewała:
Być kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem,
być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie…

I tak jakoś dziwnie się stało, że to ten refren wpadał wszystkim w ucho, a nikt nie zwracał uwagi na ostatnie słowa piosenki.
Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę,
kiedy piorę ci koszule albo… naleśniki smażę…

Symbolem PRLu był ten zdechły tulipan wręczany taśmowo kobietom z okazji Dnia Kobiet. W rzeczywistości ich los nie był usłany… tulipanami. Jednak przynajmniej oficjalnie nikt nie starał się kobiet zawrócić do średniowiecza, mówiąc im, że są głupsze, gorzej wykształcone i powinny dlatego zarabiać mniej. Rzeczywistość pokazała, że są mądrzejsze, częściej zdobywają wyższe wykształcenie, choć niestety nie zawsze zarabiają tak, jak powinny. Symbolem mezaliansu przestała być Stefcia Rudecka z „Trędowatej”, a stał się nim traktorzysta z pegeeru ożeniony z wiejską nauczycielką. Nie bez przyczyny.

Mamo, zainstalowałem ci taki system, żebyś miała więcej czasu dla mnie.

Mówi młodociany samiec zza ekranu laptopa w reklamie MEN. Nie bardzo jasne jest, co ta reklama MEN ma reklamować, ale zakładam, że nową szkołę pani Zalewskiej. Chłopcy będą w niej mieli informatykę, a dziewczęta w tym czasie będą się uczyć cerować męskie skarpetki.
Ostatnio w prasie pojawił się artykuł o niechęci lekarzy do wykonywania tzw cesarskiego cięcia podczas porodu. Dziwnym zbiegiem okoliczności pojawia się ten temat w Polsce, gdy władze z jednej strony usiłują tylnymi drzwiami wprowadzać dalsze ograniczenia w i tak już restrykcyjnej ustawie antyaborcyjnej, z drugiej utrudniają dostęp do antykoncepcji awaryjnej, a na dodatek przystępują do wypowiedzenia tzw. konwencji antyprzemocowej. Ministrowie i posłowie partii rządzącej nie kryją się ze swoimi konserwatywnymi przekonaniami religijnymi i otwarcie mówią o konieczności dostosowania prawa państwowego do wymogów religii katolickiej. Jeśli do tego dodamy, że jednocześnie straszą nas uchodźcami z Syrii i islamskim szariatem, to wyłania się z tego obraz całkiem schizofreniczny. Biblia kwestię rodzenia dzieci omawia krotko i zwięźle. Przy czym słów rzekomo boskich (w Starym Testamencie) nikt nie odwołał w żadnej Ewangelii, ani później.

Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą.

Można mieć słuszne podejrzenia, że część doktorów wyznających tzw. klauzulę sumienia ponad przysięgą Hipokratesa, szuka uzasadnienia swych czynów w Biblii. Jak w bólu, to przecież bez znieczulenia i żadne tam cesarskie cięcia…
Oczywiście internetowe komentarze są często pełne oburzenia, na te rozpasane oczekiwania kobiet.
Przez prawie 200 tysięcy lat kobiety rodziły naturalnie. Nagle ktoś zaczął wmawiać kobietom, że poród naturalny psuje figurę i nagle wszystkim odwaliło. – twierdzi jeden z internetowych fachowców. A drugi dodaje – Kobieta ma idealne drogi rodne jest młoda silna płód jest niewielki ale kobieta się uprze wie lepiej i koniec. Trzeci zaś uzupełnia retorycznym pytaniem – A jakie masz przeciwwskazania obecnie do porodu naturalnego mądralo przy prawidłowej ciąży i ułożeniu dziecka?
Nic tylko nagrać w narodowej telewizji program z udziałem męskich fachowców od porodów. Nawet mam tytuł: Jak oni rodzą!
Moja babcia mawiała żartobliwie, że gdyby dzieci małżonkowie rodzili na przemian, to w żadnej rodzinie nie byłoby więcej niż troje. Coś w tym może być, gdy tak przyjrzeć się tym męskim specjalistom, według których viagra powinna być bez recepty, a środki antykoncepcyjne na receptę. Zdaje się, że najbardziej tęsknią za tą drugą częścią biblijnego nakazu Boga, która jakoś współcześnie przestała obowiązywać. Może dlatego że wibrator się nie męczy, nie pierdzi w łóżku i nie śmierdzi tanim piwem?
Gdy rodziły się moje dzieci, a było to w PRL, wiedziałem przynajmniej przy całej słabości ówczesnej opieki medycznej, że jeśli będzie taka potrzeba, to w szpitalu zrobią cesarskie cięcie, a pan doktor nie będzie miał z tego powodu dylematu, bo właśnie wrócił ze spowiedzi świętej. Dziś takiej pewności w szpitalu już nie ma.

5/5 - (1 vote)

Komentarz do “Być kobietą, być kobietą”

Możliwość komentowania została wyłączona.