Supeł

Jestem w kropce. Wyobraźcie sobie, że czytacie książkę, w której trudno jest odnaleźć jakieś sympatyczne postaci. Na dodatek zagmatwanie wątków i postaci powoduje, że czytacie tę książkę niecierpliwie jak kryminał z wartką akcją. Tylko że spora część wydarzeń rozgrywa się w czasach dla nas już historycznych i nawet jeśli wydarzenia nie są prawdziwe, to nie sposób w nich znaleźć jakiś błąd. Włosi mawiają w takich wypadkach se non e vero, e ben trovato. To określenie w literaturze oznacza szczególnie dobrze umocowaną w realiach fikcję.
Splot wydarzeń jest niezwykły, ale do bólu możliwy i nie dający się podważyć, a kiedy już rozgryzamy to ziarnko tajemnicy okazuje się ono być ziarnkiem pieprzu, a na dodatek widzimy jak równocześnie z nami zaskoczona jest główna bohaterka.

Siedzę przez długą chwilę całkowicie oniemiała. Moja babka była Żydówką, dziadek hitlerowcem, matka komunistką, a ojciec — z tego, co Ina dała mi do zrozumienia — radzieckim szpiegiem. Przecież to jakaś monstrualna bzdura! Takie rzeczy nie są możliwe!

A jednak. Do tego wszystkiego jest jeszcze trup w symbolicznej szafie, do którego w końcowych sekwencjach zmierza wartka i potoczysta narracja. Na dodatek ta narracja jest prowadzona naprzemiennie przez występujące w książce postaci. Nie brakuje też mocnych scen obyczajowych i bezlitosnego podsumowania polskiej historii dwudziestego wieku. Ten mniej lub bardziej symboliczny trup w szafie kryje się w historii wielu polskich rodzin. Jednak mało jest takich, które potrafią szafę uprzątnąć i głośno o tym trupie powiedzieć. Wiem co mówię, bo i w mojej rodzinie tkwił trup w szafie przez ponad pięćdziesiąt lat.
Nie będę jednak opowiadać fabuły, bo element suspensu jest w niej zbyt ważny. To jest po prostu książka, którą każdy powinien przeczytać.
Marcin Szczygielski, Poczet królowych polskich – polecam.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
Supeł, 10.0 out of 10 based on 2 ratings