Na tym właśnie polega sztuka. Co powiedzieć i kiedy. (Ursula K. Le Guin)

Wojen plemiennych ciąg dalszy

Czy mi się to podoba, czy nie – Europa żyje mistrzostwami, a przynajmniej te kraje, które biorą w nich udział. A skoro tak, nie będę udawał, że w związku z tym nic ciekawego się nie dzieje.
Moja teza o plemiennym atawizmie doskonale wpasowała się w mecz pomiędzy Rosją i Polską. Choć przesadzać nie należy. Przesadziły duńskie media*, które w aspekcie stosunków polsko-rosyjskich przypomniały Katyń i stalinizm, a na dodatek pomogła im wypowiedź polskiego ambasadora. W kontekście bójek bandziorów na ulicach, mogło to sprawić wrażenie jakiegoś usprawiedliwiania chuligaństwa. Na szczęście w kolejnych dniach dziennikarze skupili się już na rozgrywkach i tym, że duńska drużyna jest bardzo zadowolona ze swej kołobrzeskiej siedziby.
Niestety bardzo przykre są relacje brytyjskiej BBC, która – choć zwykle obiektywna – tym razem prezentuje z góry założoną tezę, a jak się fakty nie zgadzają, to tym gorzej dla faktów. Najpierw zaprezentowano film,z którego wynikało, ze Polska i Ukraina to nawet nie trzeci, ale chyba dziesiąty świat. Kraje pełne bandytów, rasistów i antysemitów. Wkrótce pojawiły się protesty osób udzielających wywiadów, ponieważ telewizja ich wypowiedzi poszatkowała i zmanipulowała. Już w czasie mistrzostw również BBC podała sensację o rzekomych rasistowskich zachowaniach wobec drużyny holenderskiej w Krakowie, a sami Holendrzy tego nie potwierdzili. Albo BBC kłamie, albo to Holendrzy kłamią zawstydzeni swoimi własnymi ksenofobicznymi atakami na Polaków.
Na szczęście większość anglojęzycznych mediów skupia się na sporcie i wynikach meczów, które same w sobie są dość sensacyjne i nie potrzebują wspomagania skandalami.
Wyjątkowo pozytywnie o Polsce i mistrzostwach wypowiadają się Niemcy. Chwalą w zasadzie wszystko, a zdziwieni są tym, że Polacy ich lubią. Ciekawie napisało o Polsce i naszych osiągnięciach w zakresie infrastruktury wiele gazet**.
Niemiecki prezydent promujący poprawność polityczną rzekł jakiś czas temu, że „islam też należy do Niemiec” w znaczeniu, że jest to dziś pewna część niemieckiej tożsamości i kultury. Niemiecka gazeta proponuje nazwanie autostrady A2, łączącej Warszawę i Berlin, imieniem Jana III Sobieskiego, bo gdyby nie on to „Niemcy dziś należałyby do islamu”.
Ponieważ większość kibiców przylatuje na mecze samolotami lub przyjeżdżają pociągami, więc chwalą polskie koleje i przede wszystkim polskie lotniska. Pisałem niedawno o Gdańsku, inne lotniska również przeszły gruntowny lifting lub przebudowę. Może i nie wszystkie drogi są już gotowe, ale autokary z Berlina dojeżdżają bez przeszkód.
Ogromna dyskusja o bandyckich ekscesach grupy polskich bandytów stadionowych rozpętała się i u nas. W zasadzie wszyscy to potępili z wyjątkiem PiSu. Jeden przygłupowaty radny pisowski nawet kiboli pochwalił i uznał, że bronili oni polskiego honoru. Nie podtrzymał tego co prawda poseł Brudziński, ale też nie odciął się jednoznacznie od takich opinii.
Posłom i wielbicielom PiS,którzy deklarują tak wielkie przywiązanie do staropolskiej tradycji i honoru dedykuję słowa z „Zemsty” Fredry. Cześnik na widok znienawidzonego wroga Rejenta w swej części zamku mówi:
Nie wódź mnie na pokuszenie,
Ojców moich wielki Boże!
Wszak, gdy wstąpił w progi moje,
Włos mu z głowy spaść nie może

Rosjanie są gośćmi i niezależnie od ich zachowania, od prawdziwych lub wyimaginowanych prowokacji, jedyna hańba dla nas to bandyckie występki kiboli, którzy powinni spotkać się z powszechnym potępieniem i surowymi karami. Prawo gościnności w Polsce było od z górą tysiąca lat święte i ten kto je łamie nie zasługuje na miano Polaka.


* Polegam tu na relacji bezpośredniej mego przyjaciela Tadeusza, który też zwrócił moją uwagę na ciągle wszechobecne stereotypy.
** Dostałem skan od jednego ze swoich znajomych.

8 komentarzy “Wojen plemiennych ciąg dalszy”

Komentarze są wyłączone.