Opowiadanie to nasza jedyna łódź, którą możemy żeglować po rzece czasu. (Ursula K. Le Guin)

Referendum

Obywatele pewnego kraju, niezadowolenie z wybranych przez siebie przedstawicieli narodu, zdecydowali, że odtąd ważne decyzje będą podejmowane po przeprowadzeniu głosowań referendalnych. Uznali, że demokracja bezpośrednia ma przewagę nad demokracją przedstawicielską. Niektórzy powoływali się na szczytny przykład starożytnej demokracji ateńskiej, gdzie ogół obywateli gromadził się na Agorze i w głosowaniach podejmowano ważne dla polis decyzje.
Nie ma co ukrywać, politycy potrafią nas rozczarować. Przeważnie są aroganccy, czasami też głupi, często wydaje im się, że są lepsi, a przecież my ze szwagrem przy wieczornym piwku lepiej zdecydujemy niż oni w tym całym sejmie. No i obywatele strajkami i demonstracjami, paleniem opon i rzucaniem jajkami w końcu wymusili referendum. Trochę było problemów z tym, jak sformułować pytanie. Pytanie musi być bowiem proste i jasne. Odpowiedź na to pytanie musi dać się sformułować w dwóch prostych słowach – tak lub nie.
Wreszcie udało się znaleźć najlepsze i najdoskonalsze pytanie. Brzmiało ono:
Czy chcesz być piękny, zdrowy i bogaty?
Teraz tylko przeprowadzimy referendum i niech te cwaniaki rządu wysilą się, by zrealizować życzenie narodu.

Oceń felieton

2 komentarze “Referendum”

Możliwość komentowania została wyłączona.